Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez glutenu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez glutenu. Pokaż wszystkie posty

Wegańskie ciasto truskawkowe- bezglutenowe, AIP

Wegańskie ciasto truskawkowe- bezglutenowe, AIP
Kto powiedział, że na diecie nie można sobie dogadzać słodkościami, tym bardziej zdrowymi.
Czasem przychodzą takie chwile, że jest ciężko, wówczas mam ochotę wyłamać się z mojej diety, ale kiedy przypominam sobie moje dolegliwości z czasów kiedy nie trzymałam diety, powracam na ziemię. Latem jest łatwiej, jest dużo sezonowych, świeżych owoców, które świetnie powstrzymują ochotę na cukier. Wówczas wymyślam ciekawe, szybkie desery, wcale nie gorsze od tradycyjnych słodkości.
Ciasto z galaretką i pianką owocową świetnie zaspokaja mój głód na słodycze i bardzo fajnie prezentuje się na stole.
Składników jest niewiele, lubię proste i dobre przepisy, z racji tego, iż ciągle brakuje mi czasu, oraz z wygody.
Owoce jakie użyłam do ciasta to truskawki, mogą być borówki, jagody, maliny.
Spód ciasta jest na mące z manioku, która świetnie nadaje się do dań słodkich jak słonych.


Składniki na ciasto:
  • 1 szklanka mąki gari ( mąka z manioku )
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 0,5 szklanki wody
  • 1 łyżka oliwy
  • blacha okrągła o średnicy 21 cm
Składniki na galaretkę owocową: 
  • 1 litr wody
  • 4 łyżeczki agaru
  • 1 szklanka owoców sezonowych
  • kilka łyżeczek syropu klonowego bądź daktylowego
Składniki na piankę owocową:
  • 2 szklanki śmietanki kokosowej
  • 3 łyżeczki agaru
  • owoce sezonowe około 0,5 kg ( połowę zostaje do wyłożenia na piankę )
Wykonanie: 
Wszystkie składniki na ciasto wymieszać i wyrobić, wyłożyć na blachę pokrytą papierem do pieczenia.
Piec około 20-30 min, w temperaturze 180-200 st C, następnie ostudzić.
Przygotowujemy galaretkę w tym czasie: zagotować krótko owoce, dodać do smaku syrop i rozpuszczoną w małej ilości gorącej wody agar, wymieszać dokładnie całość. Następnie odcedzić owoce i odstawić galaretkę do ostudzenia.
Przygotowujemy piankę owocową: do śmietanki kokosowej dodać owoce, zblendować razem.
W małej ilości gorącej wody rozpuścić agar i dodać do naszej pianki, wymieszać dokładnie i pozostawić do ostudzenia w lodówce.
Na wcześniej przygotowane, ostudzone ciasto, wylać lekko stężałą piankę owocową, na to ułożyć owoce i wylać również lekko stężałą galaretkę.
Ciasto pozostawić w lodówce  do całkowitego stężenia.
I mamy gotowy, zdrowy deser , który u mnie podjada cała rodzina.
Smacznego!






Tarta szparagowa bez glutenu, vegańska, AIP

Tarta szparagowa bez glutenu, vegańska, AIP
Chyba nikogo nie muszę przekonywać jak zdrowe są szparagi, dodatkowo są pyszne i szybkie w przygotowaniu na wiele sposobów. Dziś mam dla Was propozycję na tartę szparagową, w zdrowym, wegańskim, bezglutenowym wydaniu.
Ciasto na tartę zrobiłam z mąki gari z manioku, która jest najlepszą mąką na diecie AIP oraz na diecie bezglutenowej, nie łatwą ją kupić, podaję link do sklepu gdzie jest dostępna: tutaj 
Nadzienie z avocado ze śmietanką kokosową oraz szparagami. Jak sami widzicie składników jest niewiele, a efekt końcowy doskonały.

Składniki na ciasto:
  • 2 szklanki mąki gari,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 0,5 łyżeczki soli,
  • 2 łyżeczki syropu klonowego,
  • 2 łyżki octu jabłkowego,
  • 1 szklanka wody,
  • 2 łyżki oliwy
Składniki na nadzienie:
  • 2 duże avocado,
  • szklanka śmietanki kokosowej,
  • 2 pęczki szparagów ugotowanych
  • sól, pieprz




Wykonanie:
Wszystkie składniki na ciasto mieszamy w misce i ugniatamy do jednolitej konsystencji.
Gotowym ciastem wykładamy natłuszczona formę do tarty, i pieczemy 20 min w 200 st C.
W tym czasie przygotowujemy masę do spodu.
Blendujemy avocado ze śmietanką, doprawiamy do smaku.
Podpieczone ciasto smarujemy masą, a na wierzch układamy szparagi.
Pieczemy całość około 30-40 min, w 180 st C.
Podajemy na ciepło.
Smacznego!

Mocno czekoladowe brownie z burakami- vegańskie bez glutenu

Mocno czekoladowe brownie z burakami- vegańskie bez glutenu
Od kiedy jestem na protokole autoimmunologicznym nie łatwo jest o dobry deser bez glutenu, bez laktozy i bez jajek. Jednak moje łakomstwo do słodkości od czasu do czasu bierze górę nad rozsądkiem, wówczas szukam jakichś zdrowych przekąsek, najczęściej są to owoce. Ale ciasto do kawusi ( oczywiście z cykorii ) marzyło mi się od jakiegoś czasu, dlatego właśnie postanowiłam trochę poeksperymentować i tak właśnie powstało moje idealne ciacho, zdrowe i przepyszne. Polecam je również dla wszystkich, którzy nie są na diecie, u mnie cała rodzina spałaszowała mój deser do ostatniego okruszka :)
Jest mocno czekoladowe, wilgotne a zarazem o idealnej konsystencji, gruszki dopełniają całość.


Składniki:
wymiary blachy:23 cm
  • 5 małych buraków wcześniej ugotowanych w skórkach i obranych
  • 1 dojrzały banan
  • 1 szklanka daktyli wcześniej namoczonych
  • 1 i 1/3 szklanki mleka kokosowego
  • 0,5 szklanki mąki kokosowej ( może być też mąka z migdałów ziemnych )
  • 3 łyżki mąki z tapioki
  • 2 łyżki mąki z siemienia lnianego
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek lub oleju kokosowego
  • 5 łyżek kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • tabliczka gorzkiej czekolady bez cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 dojrzałe gruszki

Wykonanie:
Do miski włożyć buraki, daktyle i banana, zmiksować wszystko na gładką masę blenderem.
Wlać do naszej masy mleko, olej i  rozpuszczoną czekoladę, wymieszać.
W drugiej misce wymieszać wszystkie suche składniki: mąki, kakao, sodę, cynamon i połączyć wszystko z czekoladową masą.
Gruszki obrać, oczyścić z nasion i pokroić w podłużne paski.
Blachę wyłożyć papierem, przelać gotowe ciasto i na wierzch poukładać gruszki, lekko je dociskając.
Piec w nagrzanym piekarniku 160-180 st. C około 45 minut do suchego patyczka.
Po upieczeniu i ostudzeniu można ozdobić polewą czekoladową.
Przechowywać w lodówce, schłodzone smakuje najlepiej.
Smacznego!










AIP Pizza farmerska z sosem pomidorowym (bez podmidorów)- bez glutenu, nabiału i psiankowatych

AIP Pizza farmerska z sosem pomidorowym (bez podmidorów)- bez glutenu, nabiału i psiankowatych

Po moim ostatnim przepisie na śniadaniowe gofry AIP nadszedł czas na obiad. Obiady nie stanowią takiego wyzwania w porównaniu ze śniadaniami. Dla mnie podstawę stanowi zwykle mięso. Do tego źródło skrobi (bataty/ dynia), warzywa i gotowe. Tym razem postanowiłam zaszaleć. Naszła mnie ochota na pizzę, co tu ukrywać. Jak widać możliwe jest zrobienie pizzy bez pomidorów i ciągnącego się sera. Dla miłośników sera pewnie brzmi to boleśnie. Jednak mnie przekonuje argument, że mogę jeść moją pizzę bez wyrzutów sumienia. Sos "niepomidorowy" nie smakuje oczywiście tak samo jak oryginał, ale na prawdę dobrze komponuje się z całością, jest aromatyczny dzięki bazylii i czosnku. Ciasto jest cienkie, chrupiące z zewnątrz a w środku lekko gumowate. Nie spodziewałam się, że na mące kokosowej i tapioce wyjdzie takie dobre. Najbardziej zadowolona jestem z czasu :) Mając już gotowy sos (starcza na kilka następnych pizz) przygotowanie pizzy zajmuje mi tylko 30 minut. Nie musisz czekać aż ciasto wyrośnie :) Ani martwić się, że po następnym razie przybędzie ci oponka na brzuchu.

Pizza jest bardzo syta, przepis dla 2 osób

Ciasto (inspiracja z tego bloga)
  • 2/3 szklanki tapioki
  • 1/4 szklanki + 2 łyżki mąki kokosowej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki octu jabłkowego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • bazylia
Wymieszaj wszystkie składniki i zagnieć na jednolite ciasto.
Sos pomidorowy bez pomidorów (inspiracja z tego bloga)
  • 1 burak
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • łyżeczka soli
  • świeże listki bazylii
Buraka i marchewki upiecz albo ugotuj, żeby były miękkie. Cebulę pokrój w kostkę i usmaż. Zmiksuj wszystkie składniki na jednolitą masę.  
Dodatki:
  •  20 dag boczku
  • 1 fioletowa cebula
  • 30 dag pieczarek
  • jarmuż
Ciasto rozprowadź cienko na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Pizza dodatkowo lekko urośnie i smakuje lepiej na cienkim cieście. Piecz przez ok 10-15 min w 200 stopniach C na lekko złoty kolor, ale nie mocniej, bo wtedy boki będą twarde.
Na upieczone ciasto nałóż sos i składniki. Cebula najlepiej jeśli będzie wcześniej lekko przysmażona, tak samo pieczarki żeby wyszła z nich woda. Włóż do nagrzanego piekarnika na 180 stopni C i piecz przez ok 15 min aż składniki się przypieką.
Smacznego :)




AIP Gofry bananowe z musem jabłkowym (bez jajek, glutenu, cukru, mleka) idealne na śniadanie

AIP Gofry bananowe z musem jabłkowym (bez jajek, glutenu, cukru, mleka) idealne na śniadanie
Początki na protokole autoimmunologicznym nie były łatwe. Mam na myśli wymyślanie śniadań oczywiście. Już przed przejściem na AIP wykluczałam powoli ze swojej diety gluten, więc nie doznałam szoku kanapkowego.
Dla osób, które zazwyczaj na śniadanie jedzą pieczywo takie nagłe przestawienie się rzeczywiście musi być niewyobrażalne. Koniec z bułkami, tostami, płatkami z mlekiem, omletem i jajecznicą...
Robiłam  wcześniej owsianki w każdym możliwym wydaniu. Z płatkami owsianymi, jaglanymi, orzechami, migdałami, żurawiną, na mleku roślinnym z kawałkami jabłek albo innych owoców. Uwierzcie mi kombinacji jest wiele, a najedzona byłam po uszy :) 
Już wtedy dieta bezglutenowa wymagała ode mnie kreatywności. Teraz wkroczyłam na nowy poziom. Dieta AIP jest dla mnie wyzwaniem. Wyzwania zawsze były dla mnie czymś ekscytującym. Podejmij nowe wyzwanie, nie bierz diety AIP jako przymus i okrojony jadłospis, ale jako coś co cię wzmocni nie tylko zdrowotnie, ale i psychicznie. Nowy styl życia wyzwoli w tobie pomysłowość i kreatywność. Wbrew pozorom doświadczysz zupełnie nowych smaków, dieta autoimmunologiczna na pewno nie jest monotonna- jarmuż, topinambur, karczoch, bataty, plantany...
Oprócz tego jedząc swoje potrawy będziesz dumny/a, że przygotowałeś je własnoręcznie i miał/a pewność, że są w 100 % zdrowe. Bierz wszystko co spożywasz za lekarstwo (to mnie zawsze przekonuje do batatów, które są jak dla mnie trochę za słodkie). 
Jeśli jesteś równie zakręcony na punkcie zdrowego odżywiania jak ja weźmiesz AIP jako ekscytujące wyzwanie. Jeśli jesteś mięsożercą też nie powinieneś narzekać, bo mięsa na pewno ci nie zabraknie. A jeśli nie specjalnie kręci cię nowy styl życia uświadom sobie, że to jedzenie na prawdę leczy, sam z resztą zauważysz zmiany na lepsze także w samopoczuciu (m.in. wyższy poziom energii- jak dla mnie nieziemsko, bo wcześniej ciągle funkcjonowałam na spowolnionych obrotach). 
Odbiegłam trochę od tematu, ale mam nadzieję, że udało mi się ciebie choć trochę zachęcić do nowych zmian. Dzisiaj na śniadanie polecam ci gofry- zamiast jajek dodałam banany, które sklejają ciasto i nadają mu słodki smak.

Przepis na 3 mini gofry, dla mnie to wystarczająca ilość, jeśli chcesz więcej po prostu podwój liczbę składników.

Skład:
  • 1 duży banan
  • 2 łyżki tapioki
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 1 łyżka smalcu lub innego tłuszczu dozwolonego na AIP
  • 1/4 szklanki mleka kokosowego
  • 1 jabłko
  • cynamon
Obierz banana i zgnieć go na papkę. Dodaj do niego mleko kokosowe, tłuszcz, tapiokę i mąkę kokosową. Całość dobrze wymieszaj i upiecz na swojej gofrownicy.
Obierz jabłko ze skórki i pokrój w drobną kostkę, przysmaż aż zmięknie i dodaj trochę cynamonu.
Ciepłe gofry lubię oczywiście podawać z ciepłym musem jabłkowym :)




AIP - dieta autoimmunologiczna

AIP - dieta autoimmunologiczna


Myślę, że osoby, które są dotknięte chorobą autoimmunologiczną mają pojęcie na czym polega protokół autoimmunologiczny. W dużym skrócie: Choroby autoimmunologiczne cechują się tym, że organizm atakuje sam siebie. Układ odpornościowy nie rozróżnia obcych białek od swoich, co jest spowodowane stanem zapalnym. Stan zapalny jest wywołany składnikami, których nasz organizm nie toleruje. 80% naszego układu odpornościowego to jelita. Szkodliwe składniki uszkadzają jelita, doprowadzając do m.in. nieszczelności jelit przez co mimo, że dostarczamy zdrowe składniki organizm nie może ich w całości przyswoić. Z drugiej strony toksyczne składniki przedostają się do organizmu (właśnie przez nieszczelne jelita). Wszystko to prowadzi do stanu zapalnego. Układ odpornościowy jest zdezorientowany i zaczyna atakować organizm. Tak, wiem poplątane to trochę :)  Dieta autoimmunologiczna ma głównie na celu wyeliminowanie tych składników, które powodują stan zapalny i dostarczeniu tych, które wzmocnią nasze jelita. Nie jestem lekarzem, ani specjalistą w tej dziedzinie, dlatego wszystkich początkujących odsyłam do książki dr. Amy Myers ,,Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne''. Autorka sama zmaga się z chorobą, jest na prawdę motywująca! Wyjaśnia naukowo, dlaczego pewnych produktów nie można jeść, ale spokojnie -w zrozumiały sposób. Opracowała też 30 dniowy plan żywieniowy zawarty w książce, co jest dużym ułatwieniem dla osób, które dopiero zaczynają. Polecam też stronę dr. Sarah Ballantyne, tutaj jest na prawdę wszystko dokładnie wyjaśnione : https://www.thepaleomom.com/start-here/the-autoimmune-protocol/

Zaskakujące może być dla ciebie to, że do produktów szkodliwych oprócz glutenu, cukru, alkoholu i fast foodów wliczają się m.in jajka, rośliny strączkowe, orzechy i ziemniaki. Co do naukowych wyjaśnień dlaczego to nam szkodzi odsyłam do wcześniejszych podanych źródeł.

AIP- czego unikać
  • wszystkie zboża (pszenica, żyto, jęczmień, również kukurydza, ryż, proso, owies, gryka i produkty na nich oparte jak kasza jaglana, czy płatki owsiane)
  • rośliny strączkowe (fasola, ciecierzyca, soczewica, groszek)
  • nabiał
  • orzechy
  • jajka
  • rośliny psiankowate (czyli m.in ziemniaki, papryka, bakłażan, pomidory, agrest, tytoń, jagody goji)
  • nasiona (nasiona słonecznika, również przyprawy pochodzące z nasion np. kolendra; kakao i kawa)
  • alkohol
  • soja
  • sztuczne dodatki, konserwanty, barwniki, cukier i słodziki; przetworzone jedzenie (fast foody), jedzenie modyfikowane genetycznie (olej rzepakowy) 
AIP- nowa gama smaków

Nie lubię określenia- produkty, które możesz jeść na AIP- przyznaj, że nie brzmi to zachęcająco szczególnie jeśli je zestawisz z wcześniejszą listą zakazaną. Nowy styl życia nie ma być dla ciebie udręką. Nie będziesz musiał wciskać w siebie na siłę tony sałaty i kilogramów mięsa. Masz do dyspozycji całą gamę nowych smaków! Odkąd jestem na diecie AIP bawię się w małego odkrywcę- nie jestem pewna czy do końca należę do świata dorosłych :) Poszukuje nowych smaków- bataty, jarmuż, kombucha, plantany, migdały ziemne... Jestem na prawdę z siebie dumna, kiedy z pozornie okrojonej ''dozwolonej 'listy tworzę coś pysznego. Uwierz mi, że nie należę do osób, które potrafią oszukać swoje kubki smakowe. Nie będę siedzieć nad surowym jarmużem i wmawiać sobie, że mi smakuje. Zamiast tego wezmę się do roboty, odpowiednio go przyrządzę, aż będzie mi smakować- do skutku (sama byłam zaskoczona efektem czosnkowych chipsów z jarmużu). Nie mam zamiaru wciskać ci czegoś niedobrego tylko dlatego, że jest zdrowe- musisz to przełknąć bo ma potrzebne witaminy!- na pewno nie. Chcę ciebie zainspirować i pokazać, że nowa dieta wcale nie musi ciebie ograniczać :)





Śniadanie mistrzów

Śniadanie mistrzów

Porządne śniadanie to podstawa, aby mieć energię na cały dzień. U mnie jest to jaglanka z płatkami orkiszowymi, jabłkami, cynamonem, żurawiną, lub innymi suszonymi owocami ( zależy co mam pod ręką ) oraz orzechami lub migdałami. Prawdziwa bomba energetyczna, a do tego bardzo zdrowa i pyszna. Przyrządzenie tego przysmaku zajmuje chwilę, a jak zostanie coś więcej można zabrać w słoiczku do pracy lub szkoły i przekąsić na drugie śniadanie.
W wersji bezglutenowej można użyć samych płatków jaglanych lub dodać trochę ryżowych dla urozmaicenia, żeby nie było monotonnie. Dla wyrafinowanych smakoszy czyli łakomczuchów polecam dodać banana. Oczywiście nie używam mleka, chyba że kokosowego- odrobinę.
Oprócz tego, że takie śniadanko jest zdrowe, jest również bardzo rozgrzewające, na co trzeba zwrócić uwagę w naszym średnio ciepłym klimacie. Tak więc zamiast zajadać się zimnymi sałatami i fit jogurtami polecam właśnie jaglankę.

Składniki:
  • 0,5 szklanki płatków orkiszowych
  • 0,5 szklanki płatków jaglanych
  • 2 średnie słodkie jabłka obrane
  • 1 banan opcjonalnie
  • garść suszonych owoców ( żurawina, śliwka, rodzynki itp.)
  • garść pokrojonych orzechów
  • 0,5 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
  • woda
  • odrobina mleka kokosowego do polania

Wykonanie:
Do rondelka wsypać płatki orkiszowe i zalać wrzątkiem w ilości podwójnej, wstawić na palnik i zagotować.
W dużym kubku wsypać płatki jaglane i również zalać wrzątkiem razy dwa ( płatki jaglane bardzo pęcznieją i podwajają swoją objętość więc lepiej wlać więcej wody, aby nie były zbyt suche ) odstawić aż spęcznieją.
Do gotujących się orkiszowych płatków wrzucić pokrojone w grube plastry jabłka ( banana jeśli macie ochotę ), posypać cynamonem i suszonymi owocami, przykryć i gotować na wolnym ogniu koło 5 minut.
Do naszej gotującej się masy dodać wcześniej przygotowane płatki jaglane, pozostawić na wierzchu, tak aby jabłka były pod pierzynką, dusić kolejne 5 minut.
Gdyby całość była zbyt sucha można dolać wody.
Kiedy jabłka będą już miękkie, zdjąć z ognia, wymieszać i posypać orzechami.
Przełożyć do salaterki i polać mleczkiem kokosowym odrobinę dla smaku.
Po takim śniadaniu, pełni energii możemy zacząć nasz dzień.
Smacznego!




Wyjątkowy piernik marchewkowy- bez glutenu

Wyjątkowy piernik marchewkowy- bez glutenu


Właściwie jest to zmodyfikowane ciasto marchewkowe, z dużą ilością przypraw korzennych, suszonych śliwek, orzechów, migdałów, rodzynek.
Cukier zwykły zastąpiłam ciemnym brązowym, całość dopełnia smak migdałów, bo mąkę tradycyjną zastąpiłam migdałową. Nie kruszy się, jak to zazwyczaj bywa z ciastami bezglutenowymi, a za sprawą jabłek jest wilgotne....sami spróbujcie!


Składniki:
  • 0,5 szklanki cukru trzcinowego ciemnego
  • 4 jajka
  • 1 szklanka mąki migdałowej
  • 0,5 szklanki mąki ryżowej
  • 0,5 szklanki mąki z tapioki
  • 1 i 1/4 szklanki oleju słonecznikowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka cynamonu, 1 łyżeczka kardamonu i imbiru
  • 0,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • 0,5 szklanki płatków migdałowych
  • 0,5 szklanki śliwek suszonych pokrojonych
  • 0,5 szklanki rodzynek
  • 2 szklanki marchewki startej na drobnych oczkach
  • 2 duże jabłka starte na grubych oczkach
Wykonanie:
blacha tortowa 23 cm
Jajka utrzeć z cukrem, dodać olej.
Mąki wymieszać razem, dodać przyprawy, proszek, sodę, wsypać całość do masy, wymieszać.
Na koniec połączyć wszystko z marchewką, jabłkami i bakaliami.
Całość przełożyć do blachy i piec około 40 minut w temperaturze 160- 180 stopni C.
Po ostudzeniu ciasto można ozdobić polewą czekoladową i oprószyć płatkami migdałowymi.
Smacznego!!!



Ciasto z fasoli- bez cukru i mąki

Ciasto z fasoli- bez cukru i mąki

 To idealne ciasto dla tych wszystkich, którzy dbają o linię, lubią słodycze ( tak jak ja) i nie potrafią sobie odmówić małego co nieco :) Zdrowa słodycz!
Ciasto fasolowe robi u mnie furorę, jest niesamowite w smaku, mimo, że jest z fasoli właściwie tego nie czuć.
Do tego jest bez cukru i mąki, wiec dietetyczne i zdrowe, możemy się zajadać nim do woli :)
W mojej wersji fasolowe brownie urozmaiciłam jabłkami,oraz bananami, dzięki czemu jest bardziej wilgotne i słodsze, jabłka można zastąpić gruszkami.



Składniki:
  • puszka fasoli czerwonej
  • 2 dojrzałe banany
  • 1 jabłko pokrojone w kostkę
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki oleju
  • 0,5 szklanki daktyli
  • 3 łyżki kakao
  • 0,5 łyżeczki sody
Wykonanie:
Forma 21cm x 11cm
Daktyle zalać ciepłą wodą, namoczyć , aż zmiękną, odcisnąć z wody i zblendować.
Fasolę dokładnie przepłukać na sitku, dodać zmielone daktyle i banany, całość zblendować na gładka masę.
Wbić jajka, wlać olej, dokładnie wymieszać, na koniec dodać kakao i sodę, ponownie wymieszać.
Naszą masę połączyć z jabłkami i przelać do małej foremki keksówki.
Piec w nagrzanym piekarniku około 30 minut w temperaturze 160-180 st.C
Uwaga! Po upieczeniu zostawić ciasto w formie do wystygnięcia, nie wyciągać, gdyż może się pokruszyć.
Najlepiej smakuje z polewą czekoladową, przepis tutaj .
Ciasto przechowywać w lodówce.
Smacznego!





Chleb bezglutenowy dla leniwych

Chleb bezglutenowy dla leniwych

Uwielbiam ten chlebek, jest smaczny jak na bezglutenowy, a do tego pozostaje w miarę świeży i nie kruszy się drugiego dnia, co niestety jest zmorą bezglutenowego pieczywa. Wykonanie jest proste, a składników niewiele. Możemy zrobić wersję z pomidorami suszonymi, śliwkami, żurawiną, orzechami,dynią itp.To już zależy od was co lubicie. Mi osobiście pomidory bardzo przypadły do gustu :) Na zdjęciach wersja z pomidorami oraz bez, ze słonecznikiem i sezamem.


Foremka na chleb: 21 x 11 cm

Składniki:
  • 200 g mąki gryczanej
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 1 i 1\4 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 15 g drożdży
  • 3-5 suszonych pomidorów (lub innych dodatków, według uznania)
Wykonanie:
Wszystkie suche składniki wymieszać ze sobą w misce, dodać pokruszone drożdże.
Zalać ciepła wodą, wymieszać dokładnie.
Pomidory pokroić w miarę drobno, dodać do ciasta (w wersji bez pomidorów: ziarna lub inne dodatki)
Całość przelać do posmarowanej tłuszczem foremki i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Po około 20 minutach, jak już ciasto wyrośnie, włożyć do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 160-180 st.C około 20-30 minut.
Smacznego!





Brownie jaglane dla zabieganych

 Brownie jaglane dla zabieganych

Kolejne z serii zdrowych i szybkich słodyczy- jaglane czekoladowe. To propozycja dla wszystkich, którzy nie mają czasu na krzątanie się w kuchni. Przepis dość łatwy, a składniki raczej ogólnie dostępne pod ręką. Efekt końcowy zaskoczy najbardziej wybredne gusta, proste i smaczne, cała filozofia :)

Składniki:
  • 2 szklanki płatków jaglanych
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki daktyli
  • 3 łyżki miodu
  • 0,5 szklanki jogurtu
  • 0,5 szklanki kakao
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich
Wykonanie:
Płatki jaglane zalać wrzątkiem i odstawić, aż spęcznieją.
Daktyle umyć i zalać ciepłą wodą, aż zmiękną, następnie odcisnąć dokładnie z wody i zblenderować na gładką masę.
Jajka ubić z miodem, dodać jogurt, potem wlać olej, wymieszać.
Do masy dodać płatki jaglane, daktyle, kakao i proszek do pieczenia, a na koniec orzechy.
Całość przekładamy do blachy o wymiarach 30 cm x 20 cm.
Piec w temperaturze 160 st C około 40 min.
Po upieczeniu i przestudzeniu można ciasto posmarować lekko miodem i posypać pokruszonymi orzechami lub płatkami migdałowymi .
Smacznego!




Masło klarowane- właściwości + DIY

Masło klarowane- właściwości + DIY
Jeszcze do niedawna panowała moda na "zdrowe" margaryny, nawet takie, które zapobiegają miażdżycy, a do tego odchudzają!!! Wmawiano nam, że masło jest niezdrowe, bo podnosi poziom złego cholesterolu , a poza tym jest tłuszczem zwierzęcym, którego powinniśmy się wystrzegać.
Niestety wciąż jesteśmy ogłupiani różnymi reklamami telewizyjnymi , w których porządne gospodynie domowe, dbające o zdrowie swojej rodziny wybierają pyszne fit margaryny, albo super zdrowe oleje do sałatek i smażenia. I jak tu zachować zdrowy rozsądek i nie zgłupieć?
Zawsze podchodziłam sceptycznie do różnych dietetycznych rewelacji i jakoś margaryna nie przekonywała mnie nigdy, wolałam smaczniejsze masło.Używałam do chleba, do pieczenia ciast, ale do smażenia nie nadawało się, ponieważ paliło się.
Smażyłam na oleju kokosowym lub smalcu gęsim, do czasu kiedy odkryłam masło klarowane.
Okazało się, że masło po sklarowaniu nie przypala się i nie dymi, do tego jest smaczne i delikatne :)

Co to jest masło klarowane? 
Masło klarowane znane w Indiach w kuchni ajurwedyjskiej jako masło ghee.Tam powszechnie stosowane, nie tylko w kuchni, ale jako środek zdrowotny, leczniczy jak i pielęgnujący w kosmetyce.
Masło klarowane to inaczej masło oczyszczone.Jest otrzymywane podczas procesu wolnego podgrzewania, oddzielają się wówczas: czyste masło od różnych zanieczyszczeń, w postaci osadów i szumowin.
Jest ono bardzo delikatne w smaku ( lekko orzechowe).
Polecane szczególnie alergikom, ponieważ jest pozbawione białek i cukrów mlecznych.

 Jak zrobić masło klarowane?
Ja osobiście wolę sama przygotować sobie masło klarowane, chociaż są w sklepach dostępne gotowe produkty.Za pierwszym razem klarowanie może wydawać się trudne, ale sami zobaczycie, że tak nie jest.
Do garnuszka z grubym dnem wkładamy kostkę masła.
Gotujemy na wolnym ogniu około15-20 minut.Wytworzy się piana, której nie zbieramy, nie mieszamy masła.
Trzeba uważać żeby nie przypalić masła, ja "słucham" masła podczas klarowania, wydaje ono różne bulgoczące dźwięki, kiedy skończy bulgotać zdejmujemy z ognia, przelewamy przez sitko lub gazę do słoiczka, zakręcamy dopiero jak przestygnie.
Możemy przechowywać w temperaturze pokojowej, ponieważ takie masło nie jełczeje i na długo pozostaje świeże.
Dobrze sklarowane masło powinno mieć przejrzysty, złoty kolor i piękny, lekko orzechowy zapach.

Właściwości masła klarowanego:
  • W przeciwieństwie do zwykłego masła, klarowane świetnie nadaje się do smażenia, ponieważ ma wysoką temperaturę spalania 250 st C ( dla porównania olej kokosowy 177 st C ).
  • Działa łagodząco na przewód pokarmowy, szczególnie przy stanach zapalnych żołądka i jelit.
  • Zawiera witaminy A i E oraz K2.
  • Wspiera układ immunologiczny, dzięki właściwościom antywirusowym oraz przeciwzapalnym.
  • Zawiera kwasy tłuszczowe o właściwościach przeciwnowotworowych.
  • Korzystnie wpływa na naszą sylwetkę.
  • Nie podnosi poziomu złego cholesterolu.
  • W ajurwedzie masło ghee uważane jest za wzmacniający pokarm, nie tylko na poziomie fizycznym, ale również duchowym.
  • Stosowane do smarowania skóry przy stanach zapalnych oraz wspomaga gojenie ran.





Świąteczne klimaty, czyli wegetariański pasztet z grzybami

Świąteczne klimaty, czyli wegetariański pasztet z grzybami
Uwielbiam warzywne pasztety, są bardzo sycące, smaczne i do tego zdrowe, nawet dla tych, którzy na co dzień jedzą mięso.Pierwszy pasztet warzywny jadłam kilka lat temu, poczęstowała mnie znajoma, nie mówiła z czego jest, zasmakował mi tak bardzo, że poprosiłam o dokładkę, ale kiedy dowiedziałam się z czego został zrobiony nie wierzyłam. Był to pasztet z selera, za którym nie przepadam, ale jakoś nie poczułam jego specyficznego smaku, zapewne dzięki ostrym, aromatycznym przyprawom i czosnkowi. Od tamtej pory często robię warzywne pasztety, szczególnie z selerem, jest to jedyny sposób na seler, który toleruję, co więcej: bardzo mi smakuje :)
Pasztety warzywne można w różny sposób urozmaicać,dodatkami i przyprawami, dzisiaj mam dla was wersję pasztetu z selera z grzybami, idealny na zbliżające się Święta.





Składniki:

  • 2 duże selery
  • 5 cebul
  • 0,5 szklanki suszonych grzybów
  • 2 jajka
  • 3-4 łyżki mąki jaglanej (wersja bezglutenowa)
  • pieprz, suszone warzywa, papryka ostra, imbir, sól
  • masło klarowane
Przygotowanie:
Seler obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Cebule kroimy w kostkę.
Grzyby sparzamy i gotujemy, aż zmiękną.
Do dużego garnka przekładamy starty seler i połowę cebuli, doprawiamy do smaku i dusimy pod przykryciem aż wszystko zmięknie.
Smażymy pozostałą cebulę na maśle klarowanym, kiedy się zarumieni dodajemy grzyby, następnie całość mielimy w maszynce i dodajemy do masy selerowej, dokładnie mieszamy,następnie wbijamy jajka, a na końcu mąkę, cały czas mieszając.
Całość przekładamy do keksówki wyłożonej papierem i pieczemy w piekarniku około 40 minut w temperaturze 160 stopni C.
Kiedy ostygnie wyciągamy z formy .
Smacznego :)





Imbirowa mikstura wzmacniająca

Imbirowa mikstura wzmacniająca
Sezon przeziębień i katarów zaczął się na dobre, robimy co możemy żeby nie poddać się chorobom, choć nie jest łatwo. W telewizji aż roi się od reklam na cudowne, uzdrawiające witaminki i inne środki na przeziębienie, w internecie również każdy znajdzie dla siebie cudowny środek na wszystko i co tu wybrać?
Można wzmacniać się na wiele sposobów: aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie, hartowanie i suplementy diety.
Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego mam dla was prosty i smaczny przepis na wzmocnienie i uodpornienie.

Składniki:
  • 10 cytryn ( ja wybieram z cienką skórką, mają więcej soku )
  • 5 limonek
  • 0,5 kg kłączy imbiru
  • 2 szklanki miodu






Przygotowanie:
Cytryny i limonki sparzamy wrzątkiem i dokładnie myjemy.
Imbir obieramy ze skórki.
Wyciskamy sok z cytryn i limonek, 2 limonki zostawiamy niewyciśnięte.
Imbir  ścieramy na tarce z drobnymi oczkami.
Limonki niewyciśnięte kroimy ze skórką w plastry.
Całość przelewamy do słoika i dodajemy miód, dokładnie mieszamy, zakręcamy i odstawiamy do lodówki na około 3-5 dni
Po tym czasie przelewamy syrop przez gazę i gotowy do butelki .
Przechowujemy w lodówce.
Można stosować rano na czczo rozcieńczając z ciepłą wodą, jak i w ciągu dnia, syrop jest bardzo ostry dlatego najlepiej pić w rozcieńczeniu.
Polecam również jako dodatek do rozgrzewającej i aromatycznej herbaty. Imbir bardzo rozgrzewa, a skórka limonki nadaje intensywny aromat i smak.
W czasie przeziębień można stosować częściej.

Właściwości imbiru:

  • przeciwwirusowy, antybakteryjny, przeciwzapalny, przeciwgrzybiczny
  • rozgrzewający przy przeziębieniach
  • poprawia krążenie
  • poprawia apetyt
  • ma działanie moczopędne
  • wzmacnia nerki
  • pomocny przy chorobie lokomocyjnej
  • przyspiesza metabolizm i pobudza trawienie (działanie odchudzające)
  • polecany przy migrenach
  • uśmierza bóle reumatyczne


Ciekawa jestem jakie są wasze sposoby na podniesienie odporności?




Powidła śliwkowe z pomarańczą i przyprawami korzennymi- moja mała spiżarnia

Powidła śliwkowe z pomarańczą i przyprawami korzennymi- moja mała spiżarnia

Jak co roku o tej porze robię moje małe zapasy na zimę, jesień to pora zbiorów wielu pysznych owoców oraz warzyw i to właśnie jesienią powstaje u mnie najwięcej przetworów.
Dzisiaj chciałabym się podzielić z wami moim przepisem na powidła śliwkowe, ale troszkę inne niż zazwyczaj, bo z pomarańczą i przyprawami korzennymi.
Najlepsze śliwki na powidła to węgierki zbierane w październiku, wtedy są już bardzo dojrzałe i słodkie, żadne inne nie smakują jak węgierki :)
W brew pozorom wykonanie powideł nie jest takie trudne, natomiast trochę czasochłonne, ponieważ śliwki trzeba wysmażyć i to zajmuje kilka godzin, dzięki temu nie dodajemy sztucznych zagęszczaczy czy żelfiksów jak to jest zazwyczaj w kupnych powidłach.

 Przepis na powidła śliwkowe z pomarańczą:
 Składniki:
  • 5 kg śliwek węgierek 
  • 1 kg cukru
  • 5 sztuk pomarańczy
  • 2-3 łyżki przypraw korzennych zmielonych: cynamon, imbir, kardamon, gałka muszkatołowa, goździki
  • kandyzowane skórki z pomarańczy 
Wykonanie:
Śliwki umyć, oczyścić z pestek i przełożyć do dużego garnka, przykryć pokrywką do momentu aż puszczą sok, następnie odkryć i gotować na małym ogniu, co jakiś czas mieszając.
W tym czasie umyć i obrać pomarańcze, pokroić w plasterki, zasypać szklanką cukru i wysmażyć na małym ogniu.
Kiedy ze śliwek odparuje woda, można dodać pozostały cukier i przyprawy, smażyć jeszcze na małym ogniu aż zgęstnieje, na koniec dodać pomarańcza i startą skórkę, wymieszać dokładnie.
Gorące powidła przełożyć do słoiczków i dokładnie zakręcić, nie trzeba pasteryzować i gotowe :)
Nasze powidła idealnie nadają się do naleśników jak i do pieczywa na śniadanie.
Smacznego:)


Copyright © 2016 Niebieskie migdały , Blogger