Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NATURALNE KOSMETYKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NATURALNE KOSMETYKI. Pokaż wszystkie posty

Krem- eliksir młodości czy chemiczna bomba?

Krem- eliksir młodości czy chemiczna bomba?

Ostatnio coraz więcej z nas świadomie kupuje produkty kosmetyczne, czytamy ich skład i wybieramy sprawdzone receptury i to się chwali :) Na rynku pojawiają się nowi producenci kosmetyków naturalnych wyrabianych w małych manufakturach, zaś duże firmy również wychodzą na przeciw rosnącym oczekiwaniom, produkując linię eko kosmetyków. Wybór wielki, chęci szczere i na co się zdecydować? Nie jest łatwo, postaram się udzielić wam kilka wskazówek jakie kosmetyki wybierać i na co zwracać uwagę, a na koniec podam przepis na domowy krem.
Każdy z nas słyszał o parabenach, aluminium, parafinie, ale co to właściwie są za substancje i jakie jest ich działanie na nasz organizm? Oczywiście jest ich więcej, ja wybrałam  najbardziej powszechnie stosowane.

Parafina:
Produkt uzyskiwany z destylacji ropy naftowej, powszechnie używana jako składnik kremów, podkładów, toników oraz innych kosmetyków, oraz substancja zapobiegająca odparowywaniu wody ze skóry, często stosowana jako stabilizator kosmetyków. Ten naturalny związek chemiczny nie jest jednak najlepiej przyswajalny przez naszą skórę, blokuje ją i zatyka pory, co nie jest wskazane szczególnie przy problemach z tłustą, trądzikową cerą i nie tylko.Tak zatkane przez parafinę pory, ciężko jest oczyścić samą wodą, najlepiej ciepłą wodą z mydłem.
W kremach występują pod nazwą: Paraffinum Liquidum, paraffin, synthetic wax, mineral oil, petrolatum, vaseline, ceresin, isobutane, cera microcristallina.

Parabeny:
Powszechnie używane substancje konserwujące nie tylko w kosmetyce, ale i w przemyśle spożywczym, przedłużają termin ważności kosmetyku. Konserwanty te blokują rozwój bakterii w produkcie, nie dopuszcząjac do psucia się i powstawania pleśni.
Niestety przyczyniają się one również do uszkodzenia bariery ochronnej skóry i wyniszczenia mikroflory bakteryjnej, mogą powodować alergie.
Występują pod nazwą: methylparaben, butylparaben, benzylparaben, propylparaben, ethylparaben, isopropylparaben, phenol, benzetonium chloride.

Sole aluminium:
Sole aluminium używane w kremach, kosmetykach do opalania, najbardziej znane jako składnik dezodorantów antyperspiracyjnych, działają blokująco na gruczoły potowe, hamując wydzielanie potu.
Aluminium jest bardzo toksyczną substancją, stosowany na skórę, wchłania się w głąb organizmu, pozostając tam. Więcej o szkodliwości aluminium tutaj
Występują pod nazwą: aluminium hydroxide, aluminium stearate, aluminium chloride, aluminium oxide, aluminium silicate.

 Na co zwrócić uwagę kupując krem:
  • lista składników nie powinna być zbyt długa, na początku znajdują się składniki, których jest najwięcej w kremie
  • termin ważności
  • unikaj w składzie olei mineralnych czyli tych ropopochodnych (jeżeli są na początku składu kremu to znaczy, że jest ich naprawdę dużo)



Przepis na domowy krem:
Składniki:
  • 30 ml wywaru z rumianku
  • 10 g lanoliny
  • 3 g masła kakaowego
  • 3 g wosku pszczelego
  • 9 g oleju z avokado
  • 13 g oleju ze słodkich migdałów
  • 9 g oleju macadamia
  • kilka kropli olejku eterycznego lawendowego 
Polecam ten krem szczególnie zimą jako ochronny, lub na noc. Dzięki swojej bogatej  recepturze idealnie będzie odżywiał oraz regenerował suchą i wrażliwą cerę, polecam również do skóry dojrzałej.
Wykonanie:
W kąpieli wodnej rozpuszczamy oleje twarde, następnie dolewamy pozostałe oleje, ogrzewamy do temperatury około 60-70 stopni C- faza tłuszczowa.
Do drugiego naczynia wlewamy wywar rumiankowy, powinien mieć taką temperaturę jak tłuszcze- faza wodna.
Żeby faza tłuszczowa połączyła się z fazą wodną, a krem nie rozwarstwił się potrzebny jest emulgator, tutaj tę funkcję pełni wosk pszczeli.
Kiedy temperatura w obu naczyniach będzie podobna, fazę tłuszczową powoli i cienkim strumyczkiem wlewamy do fazy wodnej jednocześnie mieszając.W miarę stygnięcia, emulsja będzie się zagęszczała, cały czas mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Na koniec dodajemy olejek zapachowy, przekładamy do pojemnika i do lodówki. Lepiej przechowywać taki krem w niskiej temperaturze, ponieważ nie zawiera on konserwantów, jest ryzyko, że może nam się zepsuć wcześniej, jedyną substancją konserwującą jest olejek eteryczny, ma on krótki termin ważności: około 3 tygodnie. Ważne jest też nakładanie kremu, aby robić to specjalną szpatułką , nie palcem, powoduje to namnażanie się bakterii, a co za tym idzie psucie się kremu.
Jak widać wykonanie własnego kremu nie jest rzeczą trudną, a sprawia wiele satysfakcji, sami decydujemy o składzie, opracowujemy recepturę do problemów naszej cery, wybieramy najlepsze składniki, a do tego mamy świetną zabawę :)
A gdzie kupić takie oleje? W dobie internetu jest to bardzo proste, a ostatnio kosmetyki wyrabiane w domu stały się bardzo popularne, wzrosło więc zapotrzebowanie na składniki do ich wykonania, dzięki czemu jest też większy wybór.
Sklepy, w których sama się zaopatruję w naturalne składniki do wyrobu kosmetyków:
http://zielonyklub.pl/
http://ecospa.pl/
http://www.biochemiaurody.com/




Naturalna wybielająca pasta do zębów- jak zrobić

Naturalna wybielająca pasta do zębów- jak zrobić
Wybielająca pasta do zębów z węglem? To jakiś żart? Raczej nie, węgiel mimo, że jest czarny, naturalnie wybiela nasze zęby.
Może w skrócie kilka słów o węglu aktywnym, który jest jednym z głównych składników naszej domowej pasty do zębów.
Węgiel aktywny to popularny lek naturalny stosowany przy biegunkach, mało kto wie, że ma on również szerokie zastosowanie w kosmetyce i higienie jamy ustnej. Działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i oczyszczająco, stosowany na zęby, oczyszcza i wybiela, pomaga usunąć kamień nazębny.
Należy jednak uważać i stosować taką pastę nie częściej niż 2 razy w tygodniu, szczotkując zęby delikatnie, nieodpowiednio stosowana może podrażniać szkliwo. Nie przesadzajcie kochani z tym szorowaniem, bez tego osiągniecie efekt wybielający :)
Kolejny bardzo cenny ze względu na swoje właściwości jest olej kokosowy, który również działa wybielająco na nasze zęby, likwiduje nieprzyjemny zapach z ust i działa przeciwbakteryjnie.

Naturalna pasta do zębów z węglem aktywnym:
Składniki:
  • 2 łyżeczki oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 2 kapsułki węgla aktywnego
  • kilka kropel olejku goździkowego eterycznego
  • kilka kropel olejku szałwiowego eterycznego
Wszystkie składniki wymieszać ze sobą, przełożyć do małego pojemniczka i gotowe do użycia :) Taką pastę można przechowywać długo ponieważ olej kokosowy nie jełczeje.
Dzięki olejkom pasta jest odświeżająca i przeciwbakteryjna.
Tak jak pisałam wcześniej stosujemy 2 razy w tygodniu i delikatnie, najlepiej przeznaczyć do tego osobną szczoteczkę, bo będzie przebarwiona, ale nie martwcie się , po umyciu zębów tą pastą i dokładnym wypłukaniu, kolor czarny znika z naszej buzi.
Naturalna pasta z węglem aktywnym to tani i sprawdzony sposób na zdrowe i bielsze zęby, możecie również do codziennej pielęgnacji zmodyfikować tą pastę pomijając węgiel, wówczas taką pastę można stosować bezkarnie na okrągło.
Jeszcze jedna bardzo istotna informacja: nie trujemy się fluorem!!!

Rewelacyjna maseczka z sody oczyszczonej+ przepis

Rewelacyjna maseczka z sody oczyszczonej+ przepis


Po raz kolejny przekonałam się, że kuchnia to skarbnica produktów do wyrobów kosmetycznych, tym razem będzie rewelacyjna maseczka wygładzająco-oczyszczająca. Po co wydawać pieniądze na zabiegi kosmetyczne, jak możecie same w domu, w prosty sposób poprawić sobie stan skóry, nie przeznaczając na to wiele czasu, a efekty uzyskać od razu.
Ale do rzeczy, bo na razie wygląda to na reklamę proszku do prania :)
Co będzie nam potrzebne?

Oczyszczająco rozjaśniająca maseczka
Składniki:
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki jogurtu naturalnego

Wszystkie składniki wymieszaj w misce, chwilę poczekaj, jogurt zacznie lekko pracować, nakładaj na oczyszczoną skórę. Proponuję wcześniej zrobić sobie test na dłoni, ponieważ soda ma mocne działanie oczyszczające, bardzo wrażliwą skórę może podrażnić. Maseczkę trzymaj na twarzy około 15-20 min, po czym zmyj letnią wodą. Teraz skórę trzeba porządnie nawilżyć, ponieważ soda może wysuszać, twarz może być przez jakiś czas lekko zaczerwieniona, ale po niedługim czasie stan ten się wycisza.


Działanie maseczki z sodą:
  • oczyszcza i złuszcza martwy naskórek
  • rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry
  • zwęża pory
  • normalizuje wydzielanie sebum, polecana szczególnie dla cery tłustej i trądzikowej

Maseczka dzięki zawartości jogurtu działa łagodniej i nie wysusza tak bardzo jak z wodą. Stosować 2 razy w tygodniu, przy większych przebarwieniach i problemach z tłustą cerą można nawet 3 razy w tygodniu. Już po pierwszym użyciu zobaczycie różnicę w wyglądzie waszej skóry, efekt mikrodermabrazji tyle, że w domu i praktycznie za darmo.
Polecam wam również zastosowanie tej maseczki na dłonie i stopy, przy trudnych do wyczyszczenia zabrudzeniach.
O rewelacyjnych właściwościach sody napiszę jeszcze nie raz, ponieważ ma ona wiele zastosowań nie tylko w kosmetyce, ale w domu, również ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie.

Peeling cukrowy do ciała- słodki deser dla skóry

Peeling cukrowy do ciała- słodki deser dla skóry


Piękna, gładka skóra...zaledwie w zasięgu ręki... niedaleko, bo w kuchni znajdują się wszelkie potrzebne nam składniki na eliksir młodości.: olej kokosowy, cukier, limonka, olejek pomarańczowy i mamy naturalny peeling do ciała.
Dlaczego warto stosować peeling? Świetnie złuszcza martwy naskórek,a do tego pobudza krążenie dzięki czemu nasza skóra lepiej wchłania substancje pielęgnacyjne,jest gładka,odświeżona i oczyszczona.Warto zatem po takim zabiegu złuszczającym zastosować maseczkę na twarz.
Scrub,który wam polecam jest na bazie oleju kokosowego,który pielęgnuje naszą skórę doskonale nawilżając i odżywiając ją.
Olej kokosowy ma wszechstronne zastosowanie, nie tylko w kuchni, ale i w kosmetyce.
Używany do pielęgnacji skóry, doskonale wygładza i nawilża, a także działa antybakteryjnie zwalczając zmiany trądzikowe. Świetnie sprawdza się na włosach jako odżywka oraz w pielęgnacji zębów, działa wybielająco.To tak w skrócie :)
Limonka również wykazuje się dobroczynnym działaniem na naszą skórę dzięki kwasom owocowym złuszcza martwy naskórek, działa antybakteryjnie, oczyszcza i zwęża pory, delikatnie rozjaśnia i wyrównuje kolor skóry.
 










Kokosowo  limonkowy peeling do ciała:
  • szklanka cukru drobno zmielonego
  • pół szklanki oleju kokosowego
  • 1-2 limonki
  • olejek pomarańczowy eteryczny
Cukier mieszamy z olejem kokosowym, limonkę myjemy i ścieramy skórkę na drobnej tarce, dodajemy olejek pomarańczowy, kilka kropel i gotowe. Przechowujemy w chłodnym miejscu.
Stosujemy 2-3 razy w tygodniu, delikatnie przy popękanych naczynkach.
Do dzieła kochani! Domowe SPA czas zacząć :)





Zapachy spod pachy - naturalny dezodorant daje radę! DIY

Zapachy spod pachy - naturalny dezodorant daje radę! DIY

Zapachy spod pachy to odwieczny wróg zestresowanego człowieka. Ważna rozmowa o pracę, albo randka z wymarzoną osobą i oczywiście pojawia się problem niezbyt przyjemnego w zapachu potu. Twoja pewność siebie spada. Jakim cudem, pokażesz się z dobrej strony przed pracodawcą, albo obejmiesz ramieniem swoją partnerkę? Nie ma nic prostszego niż zastosowanie antyperspirantu :D (A najlepiej takiego, który zatyka pory w twojej skórze i  skutecznie zatrzymuje toksyny w organizmie.) -Problem z poceniem już nie istnieje!
Brzmi jak tandetna reklama, ale niestety nie dla wszystkich. Niektórych takie argumenty "z życia wzięte" dostatecznie przekonują. Po co się męczyć z maskowaniem przykrego zapachu, skoro można sprawić, aby pot w ogóle się nie wydostawał? I tutaj z pomoc przybywają antyperspiranty.
Antyperspiranty blokują wydostawanie się potu, działają dłużej niż dezodoranty i są skuteczniejsze. Jednak jak każdy cudotwórczy produkt ma swoje wady. Zawiera aluminium - składnik, który jest osądzany o powodowanie raka piersi u kobiet. Oprócz tego naukowcy dopatrują się związku między tym składnikiem a chorobą Alzheimera.
Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że to święta prawda. Jedni traktują poważnie poglądy naukowców, a drudzy patrzą na nie z przymrużeniem oka. Mimo wszystko wolę zachować ostrożność - nie jestem przekonana o dobrych intencjach firm produkujących kosmetyki. Poza tym tworzenie naturalnych wersji sklepowych kosmetyków sprawia mi przyjemność i daje dużą satysfakcję.
Ale czy taki naturalny dezodorant da radę? Zwolennicy mocnych środków podchodzą do tego dość sceptycznie. Jeśli należysz do ich grupy - nie martw się. Nie będę ci proponować używania plastrów cytryny pod pachy, albo płukania ich naparami z ziół (chociaż myślę, że w jakimś stopniu mogłyby się sprawdzić). Ten dezodorant jest o konsystencji kremu (głównie dzięki olejowi kokosowemu), dlatego można go nakładać bez żadnych problemów prosto z pojemnika, albo używać go w formie krążka - a działa, ponieważ składa się z naprawdę skutecznych składników.


Przepis:
  • 3 łyżki oleju kokosowego - działa przeciwgrzybicznie, antybakteryjne i antywirusowo (głównie dzięki zawartości kwasu laurynowego), oprócz tego nadaje produktowi przyjemny zapach
  • 3 łyżki masła shea - regeneruje i odżywia skórę, doskonale nawilża i natłuszcza skórę, przyspiesza gojenie drobnych ran
  • 2 łyżki sody oczyszczonej - pochłania wilgoć i neutralizuje nieprzyjemne zapachy
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej - działa podobnie jak talk, zagęszcza dezodorant
  • 1 łyżeczka olejku rumiankowego (można też użyć nagietkowego) - dezynfekujący, bakteriobójczy i przede wszystkim łagodzi podrażnienia, przepis tutaj.
  • 1 łyżeczka oliwki magnezowej - jest naturalną substancją antyseptyczną, oprócz tego uzupełnia nasz organizm w magnez
  • olejki eteryczne - ja użyłam różanego (2 krople), pomarańczowego (6) i z drzewa herbacianego (3) (wszystkie mają działanie antyseptyczne i przeciwbólowe)
Nieprzyjemny zapach powstaje przez połączenie potu z bakteriami, dlatego nie musicie się martwić o skuteczność dezodorantu - większość składników ma działanie bakteriobójcze.

Wykonanie:

Olej kokosowy i masło shea rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy olejek rumiankowy i oliwkę magnezową, mąkę ziemniaczaną, sodę i olejki eteryczne. Gotowy do użycia aż stężeje. Przechowywać w lodówce - olej kokosowy topi się w temp. 23-26 stopni.

Próbowaliście już jakiś naturalnych zamienników sklepowych dezodorantów?

Twardy balsam - ulga dla suchej skóry

Twardy balsam - ulga dla suchej skóry

Twardy balsam...brzmi tajemniczo, co to takiego? Otóż jest to balsam, który możecie przygotować sami ponieważ jest bardzo prosty, a twardy, bo jest w formie kostki.
Skład balsamu to różne tłuszcze roślinne oraz wosk pszczeli, przepis podaję poniżej.Oleje doskonale nawilżają skórę oraz pozostawiają na niej delikatny filtr ochronny, utrzymują nawilżenie skóry dłużej niż zwykłe balsamy, idealnie sprawdzają się przy różnych egzemach oraz suchej i popękanej skórze, można wcierać balsam w skórki wokół paznokci, na popękane pięty, na łokcie, ja stosuję na noc na suche dłonie, można wcierać we włosy na końce, po kąpieli na ciepłą skórę, wówczas lepiej się rozprowadza, można również taki balsam wrzucić do kąpieli (kawałek, nie cały).
Balsam jest twardy więc przed nałożeniem trzeba go chwilę potrzymać w dłoniach, wówczas zmięknie pod wpływem naszego ciepła, nakładać wszędzie tam gdzie jest potrzeba.

Przepis na twardy balsam:
  • 0,5 szklanki wosku pszczelego
  • 0,5 szklanki masła shea
  • 0,5 szklanki oleju kokosowego
  • 0,25 szklanki olejku z nagietka
  • można dodać olejek eteryczny, ulubiony zapach, chociaż bez olejku pięknie pachnie woskiem pszczelim i masłem shea. 
Wszystkie składniki podgrzewamy w kąpieli wodnej, po rozpuszczeniu przelewamy do foremek, najlepiej na mufinki, silikonowych. Gotowy do użycia jak tylko stężeje. Można przechowywać około 6 miesięcy, w temperaturze pokojowej.

 











Pasta cukrowa - naturalna depilacja bez podrażnień

Pasta cukrowa - naturalna depilacja bez podrażnień

Problem z depilacją ma chyba każda kobieta. Nie oszukujmy się - nie jest to za bardzo przyjemne. Golenie się maszynką, chociaż bezbolesne zapewnia krótkotrwałe efekty, depilacja woskiem albo depilatorem- przeciwnie. Istnieje środek, dzięki któremu można cieszyć się gładką skórą dłużej i nie umierać z bólu przy depilacji. PASTA CUKROWA. Ratunek dla wrażliwej skóry. Polecana alergikom oraz osobom zmagającym się z żylakami oraz pękającymi naczynkami. Jak widzicie na zdjęciu, jest to po prostu masa cukrowa o bursztynowym kolorze i gęstej konsystencji. Przed zabiegiem formujemy ją w kulkę, wygodniej będzie jeśli nałożymy ją na kawałek materiału np. jeans- masa nie będzie nam się lepić do palców.Depilując się pastą cukrową nakładamy ją pod włos  i  odrywamy szybkim ruchem z włosem - czyli przeciwnie niż w depilacji woskiem. Dzięki temu nie podrażniamy skóry. Włosy wyrywane są w całości z cebulkami! Jednym kawałkiem możemy się ich pozbyć na całej łydce, użytą wcześniej kulkę wykorzystujemy ponownie. Przed zabiegiem warto pokryć depilowane miejsce mąką ziemniaczaną, działa jak puder i sprawia, że pasta nie przylepia się do naszej skóry, tylko łapie włoski. Po zakończeniu resztki pasty wystarczy zmyć ciepłą wodą. Jak dla mnie cud!
Oczywiście ma swoje wady- depilacja większych powierzchni skóry np. całej nogi może zająć dość dużo czasu. Za to w przypadku wąsika sprawdza się idealnie, a ponieważ skóra nad wargami jest bardzo delikatna. nie warto jej podrażniać woskiem ani o zgrozo maszynką!
Pastę można oczywiście kupić albo zrobić :) Wyczytałam, że jeszcze jednym minusem tego produktu jest jego trudne i czasochłonne wyprodukowanie. Jestem przeciwnego zdania. Przygotowując pastę cukrową trzeba po prostu dokładnie odmierzać składniki. Wystarczy dodać łyżeczkę za dużo wody i już jest za rzadka. Na stronach z przepisami na masę cukrową produkty są podawane w szklankach- tutaj nie można wlewać wody i wsypywać cukru ''na oko''-liczy się dokładność. Dlatego nie zniechęcajcie się na samym początku, że wam nie wyjdzie. Jeśli będziecie się ściśle trzymali przepisu, efekty będą gwarantowane!

Przepis:
  • 200 ml cukru
  • 25 ml woda
  • 25 ml soku z cytryna (naturalny konserwant) 
Wszystkie składniki gotujemy na małym ogniu mieszając. Pasta cukrowa będzie zmieniać kolor na pomarańczowy, pojawi się na jej powierzchni piana. Masa będzie gotowa osiągając bursztynowy kolor. Po zastygnięciu powinna mieć bardzo gęsto konsystencję jak żywica, aby móc z niej uformować twardą kulkę. Efekty widoczne na początkowym zdjęciu :D

można przeprowadzić, nawet wtedy gdy włoski są bardzo krótkie (mają 1-2 milimetry). Pozwala to więc usuwać je na bieżąco, bez czekania, aż odrosną.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/depilacja-pasta-cukrowa-wady-i-zalety-depilacji-pasta-cukrowa_36081.html
można przeprowadzić, nawet wtedy gdy włoski są bardzo krótkie (mają 1-2 milimetry). Pozwala to więc usuwać je na bieżąco, bez czekania, aż odrosną.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/depilacja-pasta-cukrowa-wady-i-zalety-depilacji-pasta-cukrowa_36081.html

Savon Noir - marokańskie czarne mydło - skóra oczyszczona na 100%

Savon Noir - marokańskie czarne mydło - skóra oczyszczona na 100%

Mydło potasowe mam już za sobą i tak jak obiecywałam zabrałam się za czarne mydło oliwkowe.
Technika wykonania jest bardzo podobna do mydła potasowego ponieważ Savon Nor również jest mydłem potasowym ale skład tego mydła to 100 % oliwa z oliwek oraz zmielone czarne oliwki.

 Właściwości Mydła Savon Noir:
Tradycyjne mydło używane w zabiegu Hammam, łaźni marokańskiej lub tureckiej, po nawilżeniu ciała łaźnią parową oczyszcza się skórę mydłem Savon Noir rękawicą Kessa ( rękawica wykonywana z koziej wełny), mydło to w połączeniu z delikatnym masażem rękawicą złuszcza i oczyszcza naskórek, pobudza krążenie. Jeżeli nie mamy możliwości zrobienia takiego zabiegu w łaźni parowej można go wykonać w domu, rozgrzewając skórę wcześniej, wmasowujemy delikatnie mydło i pozostawiamy na chwilę na skórze, następnie masując zmywamy wodą, skóra jest dogłębnie oczyszczona (działa jak peeling enzymatyczny) i przygotowana do kolejnych zabiegów np. nawilżających lub natłuszczających jak np.masaż na bazie olejku. Polecam stosowanie tego mydła 2-3 razy w tygodniu nie tylko na twarz ale na całe ciało.



Przepis :
  • 500 g oliwy pomace
  • 50 g wody
  • 120 g gliceryny ( mydło szybciej się nagrzewa)
  • 104 KOH
  • 50 g czarnych oliwek zmielonych
  • 70 g oliwy extra virgin

Wodę wymieszać z gliceryną i dodać KOH, wymieszać bardzo ostrożnie- to jest ług, trzeba pracować w stroju ochronnym !
Oliwę podgrzewamy do około 40 st C, wlewamy ług i mieszamy, masa może się rozwarstwiać ale trzeba miksować aż będzie konsystencji budyniu lub pure ziemniaczane.Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 60 st C na około 15 min, lub podgrzewamy w wolnowarze, w tym czasie mydło przejdzie w fazę żelową.
Po około 30 minutach masa będzie przypominała mus jabłkowy, przejdzie w fazę żelową, dodajemy zmielone czarne oliwki oraz oliwę extra virgin. Miksujemy wszystko razem, można dodać olejek eukaliptusowy,nie tylko dla zapachu ale jako naturalny konserwant, ja nie dodawałam, pachnie naturalnie oliwkami. Mydło musi poleżakować około 10 dni.





 

Przepis na prawdziwe szare mydło

Przepis na prawdziwe szare mydło

Co wspólnego ma sklepowe szare mydło z  jego pierwotną wersją? Właściwie nic. Pomijając już te paskudne dodatki, prawdziwe szare mydło bazuje na zupełnie innych substancjach chemicznych. Współczesne to mydło sodowe, prawdziwe- potasowe.
Mydło szare tradycyjne jest konsystencji pasty, a nie w kostce jak to obecnie stosowane w przemyśle kosmetycznym.
Wbrew powszechnie panujących opiniom wyprodukowanie własnego szarego mydła nie jest szczególnie skomplikowane, myślę że każdy kto spróbował zrobić mydło sodowe, nie będzie miał problemu z wykonaniem potasowego.
Wytwarza się je na bazie ługu potasowego KOH, a nie sodowego NaOH i właśnie dlatego jest ono miękkie tak że nie można z niego uformować kostki, za to świetnie nadaje się jako baza do mydeł w płynie.


Podstawowy przepis na mydło potasowe
  • 100 g oleju kokosowego
  • 100 g oliwy z oliwek
  • 300 g oleju rzepakowego
  • 190 g wody destylowanej
  • 102 g KOH ( 90 % najczęściej spotykane stężenie)

Można użyć innych olejów,polecam stosowanie kalkulatora mydlanego soapcalc
należy pamiętać żeby wpisać w odpowiedniej rubryce KOH.

Tak jak w przypadku mydła sodowego osobno rozpuściłam tłuszcze, osobno ług potasowy, ale nie schładzałam zbytnio ługu, im cieplej tym szybciej i lepiej.
Zblenderowałam całość, co jakiś czas robiąc przerwy, zauważyłam że im wyższa temperatura w jakiej pracuję oraz temp tłuszczy i ługu tym szybciej masa gęstnieje.
Po około 15-20 min masa zgęstniała, przełożyłam całość do nagrzanego piekarnika do około 80-100 st C, można w wolnowarze jak ktoś ma,bardzo przydatne urządzenie :
Co 15 min w kilku cyklach wyjmowałam masę i przemieszałam do uzyskania odpowiedniej konsystencji budyniowo-żelowej. Mydło przeszło fazę żelową, w przeciwieństwie do sodowego reakcja zmydlania przechodzi bardzo szybko i masa nie jest już żrąca.

Zastosowanie mydła potasowego:
  • jako mydło dogłębnie czyszczące lekko złuszczające
  • jako baza do mydeł w płynie oraz szamponów do włosów
  • do prania i czyszczenia, bardzo dobrze usuwa plamy, ale trzeba uważać na kolorowe ubrania
  • w ogrodzie jako środek na mszyce oraz inne szkodliwe owady, grzyby i choroby bakteryjne roślin-rozcieńcza się z wodą i opryskuje rośliny

Mydło można wzbogacić odżywczymi olejami, olejkami eterycznymi, maceratami ziołowymi oraz ziołami.
Jednak najlepszym mydłem szarym, które odżywia i pielęgnuje skórę jest Savon Noir, ale to opiszę w kolejnym poście już niebawem :)













Nalewka na porost włosów z pokrzywy

Nalewka na porost włosów z pokrzywy
Brzmi prawie jak magiczny eliksir i w sumie tak tę nalewkę można nazwać, bo zioła, które wykorzystałam do niej (choć powszechne) to działają cuda.
Głównym składnikiem naszej magicznej tinktury jest POKRZYWA , najlepsza świeżo zbierana wiosną zanim jeszcze zakwitnie. Zbieramy zarówno liście jak i kłącza pokrzywy, chociaż korzeń najlepiej zbierać jesienią.

Pokrzywa rośnie tylko na żyznych glebach, dlatego jej liście zawierają znaczne ilości soli mineralnych oraz witamin, bogata w chlorofil i karoteny. 
W parzących włoskach pokrzywy zawarta jest mieszanka kwasu mrówkowego i histaminy, która działa rozgrzewająco i drażniąco, to właśnie dlatego jest ona idealna środek na porost włosów a także przeciw łupieżowi.
Z młodych liści pokrzywy zbieranych wiosną robi się szpinak, zupy zielone, a młode ugotowane pędy jada się jak szparagi, dlatego wcinajcie je póki jest sezon!
Pokrzywa jest polecana jako środek wzmacniający przy anemii, duża zawartość witaminy C sprawia ,że żelazo zawarte w pokrzywie jest lepiej przyswajalne, roślina odkwasza organizm i działa pozytywnie na układ krwionośny.
Pokrzywa świetnie nadaje się na płukankę do włosów- napar pomaga przy wypadaniu włosów.
Wyczytałam też, że bicie parzącą pokrzywą to klasyczny, ludowy środek przeciw artretyzmowi i reumatyzmowi, więc jeśli coś wam dokucza i nie przejmujecie się opinią sąsiadów... :)

Kolejnym składnikiem mojej tinktury jest KORZEŃ ŁOPIANU
Podobnie jak pokrzywa wzmacnia włosy, stosowany do płukania włosów oraz przy problemach łojotokowych skóry.

Nalewka na porost włosów - przepis:
  • liść pokrzywy  30 g
  • korzeń pokrzywy 20 g
  • korzeń łopianu 10 g
  • wódka 50 g
  • woda 50 g
  • spirytus 30 g

Macerować tydzień w ciemnym miejscu, odcisnąć zioła i przelać gotowa nalewkę do butelki.
Nacierać skórę głowy przy wypadaniu włosów oraz przy chorobach łojotokowych skóry głowy ( najlepiej na noc przed umyciem głowy)

Na koniec dodam od siebie: pijcie kochani pokrzywę jako napar, a także świeżo wyciskane soki z młodych liści, osobiście polecam szpinak z młodej pokrzywy :)

 
Źródła, z których korzystałam: Ziołolecznictwo i leki roślinne fitoterapia- prof.dr Jan Muszyński,
Apteczka domowa- Joanna Kapusta


  





Stwórz własne kule do kąpieli!

Stwórz własne kule do kąpieli!
Dla wszystkich kreatywnych mam prosty przepis na wykonanie aromatycznych, musujących kul do kąpieli, zaletą wykonania jest fakt, że wszystkie potrzebne składniki znajdziecie w kuchni

Olejek nagietkowy i rumiankowy - ulga dla podrażnionej skóry

Olejek nagietkowy i rumiankowy - ulga dla podrażnionej skóry
Tym razem nie będzie o mydłach, ale o olejkach ziołowych, które z powodzeniem można wykorzystać do domowych zabiegów kosmetycznych. Pokażę wam prosty sposób uzyskania olejku ziołowego, który przydaje się w codziennej pielęgnacji skóry.

Ekstrakt olejowy z nagietka łagodzi stany zapalne skóry, działa przeciwgrzybicznie, pomaga przy  odmrożeniach, hemoroidach, popękanych naczynkach krwionośnych .
Ekstrakt olejowy z rumianku (całe koszyczki kwiatowe)działa podobnie jak nagietek - łagodzi podrażnienia.

Są dwie metody wykonania olejku ziołowego: na zimno i na gorąco, ja zrobiłam metodą na zimno.
Metoda na zimno:
należy maksymalnie wypełnić szklane naczynie ( np słoik ) wysuszonymi ziołami, zalać olejem( np oliwa z oliwek, migdałowy lub słonecznikowy ), przykryć gazą i zostawić na nasłonecznionym miejscu na około 2-3 tygodnie.
Po tym czasie odcedzić przez gazę i gotowe.
Metoda na gorąco:
Zioła w ciepłej wodzie zalewa się olejem, podgrzewa na małym ogniu, przesącza przez sitko i przelewa do butelki.
Olejki ziołowe świetnie nadają się do masażu, jako składniki do maści i kremów, a także składniki masek do włosów. Mają długi termin ważności, około rok, oczywiście im świeższe tym lepsze.






Mydło pokrzywowe - idealne do włosów

Mydło pokrzywowe - idealne do włosów
Mydło do włosów chodziło ju za mną od dawna, a to dlatego,że mam ogromne problemy z włosami po użyciu wszelakich szamponów, uwierzcie mi przetestowałam już chyba wszystkie i mówię tu nie tylko o szamponach drogeryjnych ale o tych lepszych aptecznych. Włosy może i są ładne ale skóra głowy-dramat.
Myślę,że to ze względu na skład tych szamponów ,w których większości mamy SLSy, barwniki,substancje konserwujące i inne ciekawe dodatki .. pomijam już fakt ,że woda w naszych kranach nie jest najlepsza dla skóry i często ją podrażnia.
Podpytywałam osoby starsze jak to było w czasach kiedy nie było tych wszystkich szamponów, odpowiedziały mi ,że myło się wtedy włosy mydłem , no tak ale wtedy mydło było mydłem a nie detergentem, które w nazwie ma tylko mydło.
Najlepiej być samowystarczalnym i zrobić sobie własne mydło, możemy dopasować sobie recepturę do swoich potrzeb i tak właśnie powstało moje pierwsze i pewnie nie ostatnie mydło do włosów.

Jak do włosów to z pokrzywą, która wzmacnia włosy i pomaga przy problemach skóry głowy.
Do mydełka dodałam kilka łyżek suszonych liści pokrzywy, a zamiast wody mocny napar pokrzywowy.
Dodałam również naturalny olejek eteryczny lawendowy, który działa łagodząco na podrażnioną skórę, oprócz tego pięknie pachnie i oczywiście olej rycynowy- rewelacyjny na włosy.

Mydło Pokrzywowe
Skład:
  • 240 g oleju kokosowego
  • 200 g oliwy extra virgin
  • 200 g oleju palmowego
  • 180 g oleju słonecznikowego
  • 40 g oleju rycynowego
  • 10 ml olejku eterycznego lawendowego
  • 120 g  NaOH
  • 280 g wywar z pokrzywy
  • około 3 łyżki  suszonych liści pokrzywy
temperatura tłuszczy i ługu 43-40 st C

 
Jak każde mydło, to również powinno się spłukać wodą z octem jabłkowym lub cytryną, można potem na wzmocnienie włosów naparem z pokrzywy. Jestem w fazie testowej tego mydła, umyłam dopiero kilka razy, włosy są inne niż po szamponie, nie są aż tak puszyste, ale muszą się też przyzwyczaić, natomiast skóra głowy- od razu poczułam różnicę, nie jest podrażniona i wysuszona jak po większości szamponów.
Oczywiście mydło to świetnie nadaje się do pielęgnacji ciała, jak wszystkie  ręcznie robione.




Rokitnik i nagietek- pomarańczowa regeneracja wrażliwej skóry

Rokitnik i nagietek- pomarańczowa regeneracja wrażliwej skóry
Jakiś czas temu,a dokładnie na Święta dostałam w prezencie od dobrej znajomej olej z rokitnika, oryginalny przywieziony prosto z Ukrainy. Dużo słyszałam o jego dobroczynnych właściwościach i oczywiście postanowiłam wypróbować go do nowego mydła. Tym razem opracowałam przepis na bazie wyciągu ziołowego z nagietka, który idealnie komponuje się z olejem rokitnikowym. Olej rokitnikowy ma bardzo intensywną pomarańczową barwę podobnie jak kwiat nagietka - zawdzięcza to karotenom.
O oleju z rokitnika napiszę osobno, ponieważ ma wspaniałe właściwości nie tylko w kosmetyce.
Póki co troszkę o nagietku:
Wysuszone kwiaty nagietka zawierają barwniki flawonowe, karoteny i ślady olejku eterycznego.
Wewnętrznie stosuje się przy chorobach wątroby i śledziony,chorobach kobiecych, zewnętrznie w postaci okładów na rany, oparzenia i inne choroby skórne. To dzięki karotenom kwiat nagietka działa kojąco i regeneracyjnie na  suchą i wrażliwą skórę.
Ekstrakt olejowy jest polecany na odmrożenia, hemoroidy, przy pękaniu naczyń krwionośnych, skuteczny przy leczeniu grzybicy.

Skład:
  • 200 g oleju rzepakowego
  • 220 g oleju kokosowego
  • 50 g masła karite
  • 20 g oleju ze słodkich migdałów
  • 200 g oliwy z oliwek extra virgin
  • 80 g oleju z rokitnika
  • 70 g oleju rycynowego
  • 120 g NaOH
  • 120 g jogurtu naturalnego
  • 140 g napar z nagietka
  • kilka łyżek kwiatu nagietka

Tak jak w poprzednich mydełkach, do tego również nie dodawałam olejku eterycznego.
Jogurt naturalny nawilża, nagietek łagodzi zmiany zapalne skóry, płatki nagietka delikatnie masują i pobudzają krążenie skóry.

Efekt końcowy jak widać na załączonych zdjęciach. Jeszcze leżakuje chociaż korci mnie żeby wcześniej wypróbować.


Mydło owsiano jogurtowe - specjalnie dla wrażliwej skóry

Mydło owsiano jogurtowe - specjalnie dla wrażliwej skóry
To mydełko zrobiłam specjalnie dla wrażliwej skóry, ma bardzo bogaty skład, tzn.dobre oleje i wykonane jest na jogurcie naturalnym, który również działa nawilżająco i kojąco na delikatną skórę, a płatki owsiane łagodnie zmywają zanieczyszczenia dodatkowo masując skórę i działając przeciwzapalnie. Co jest ważne dla osób z wrażliwą cerą, nie dodałam żadnych substancji zapachowych, mimo iż do moich mydeł dodaję wyłącznie naturalne olejki eteryczne, które jak zaobserwowałam mogą uczulać niektóre osoby, zwłaszcza ze skłonnością do alergii skórnych. Oczywiście jak większość mydeł i to przetestowałam na znajomych i na moich dzieciach, które jak to dzieci maja wrażliwą i delikatną cerę.
Tak jak myślałam, jest to ulubione mydełko używane w moim domu, testy tak wymagającej "komisji" jaką okazały się moje dzieci, przeszło pozytywnie.
Mimo iż nie dodałam żadnego olejku zapachowego do tego mydła, pachnie ono delikatnie naturalnie.




Skład:
  • 200 g oleju rzepakowego
  • 200 g oleju kokosowego
  • 100 g oleju słonecznikowego
  • 70 g oleju ze słodkich migdałów
  • 200 g oliwy extra virgin
  • 70 g oleju rycynowego
  • około 3 łyżki płatków owsianych

  • 120 g jogurtu naturalnego
  • 140 g wody destylowanej
  • 120 NaOH
temperatura około 43 st C
Jogurt wcześniej zamrażam w kostkach i dodaję do wody a następnie do NaOH, całość robi się żółta, ale jest to normalne w przypadku dodania mleka.

Przy okazji płatków owsianych przypomniała mi się świetna, a zarazem prosta w wykonaniu maseczka, którą stosowała  moja babcia:                        
łyżka płatków owsianych i trochę mleka lub jogurtu naturalnego, poczekać aż płatki zmiękną i nakładać na skórę na około 20 minut, po czym zmywać delikatnie masując, świetnie działa na zmęczoną, szarą cerę, łagodzi i nawilża.

Świąteczne mydło Czekolada z Pomarańczą

Świąteczne mydło Czekolada z Pomarańczą
W koło panuje Świąteczny nastrój, który  mnie również opanował. Czasu zostało niewiele, a przygotowania świąteczne w pełni: pierniczki gotowe czekają aż zmiękną, aniołki pomalowane, mydełka również dochodzą, ponieważ postanowiłam wykonać je odpowiednio wcześniej, żeby miały jeszcze czas na leżakowanie około 6 tygodni (świąteczne porządki zostawiłam sobie na koniec). Gwiazdka zawsze pachniała mi pomarańczą, goździkami i czekoladą, dlatego też moje świąteczne mydełko będzie czekoladowo pomarańczowe.
 
Składniki:
  • 200 g oliwa z oliwek extra virgin
  • 280 g olej rzepakowy
  • 220 olej kokosowy
  • 70 g olej rycynowy
  • 50 g masło karite
  • 20 g masło kakaowe nierafinowane
  • 20 g gorzkiej czekolady
  • 10 ml olejek eteryczny pomarańczowy

  • 120 NaOH
  • 280 woda destylowana
temperatura tłuszczy i ługu około 43 st C

Czekoladę wcześniej rozpuściłam i dodałam parę łyżek rozpuszczonego masła kakaowego, odlałam trochę gotowej masy mydlanej, wymieszałam ją z czekoladą, do formy wlałam masę mydlaną, następnie czekoladową, szybko zgęstniało więc nie wyszły mi wzorki jakie chciałam (bardziej przypomina zebrę)
Olejek pomarańczowy dodałam do gęstniejącej masy mydlanej bez czekolady.
Mydełko leżakuje już 3 tygodnie, więc na Święta będzie gotowe. Pachnie cudnie:)




Mydło Marcepanowe

Mydło Marcepanowe


Marcepan to jeden z moich ulubieńców w kwestii słodyczy. Ma cudowny smak, ale niestety nie należy do niskokalorycznych produktów :( I tak właśnie powstało mydło marcepanowe - ma cudowny migdałowo marcepanowy zapach. Normalnie zjadłabym to mydło!!!Kolor pudrowy róż uzyskałam przez dodanie niewielkiej ilości glinki naturalnej czerwonej i białej. Jak wcześniej zapowiadałam, jest to moje kolejne mydło z olejkiem rycynowym, dodałam go tutaj w ilości 70 g co jest już wiele lecz mimo to jest twarde, olejek rycynowy świetnie pielęgnuje skórę, a ja zakochałam się w jego pozytywnym działaniu.

MYDŁO  MARCEPANOWE:
Skład:
  • 280 g oleju rzepakowego
  • 220 g oleju kokosowego
  • 40 g masła shea
  • 30 g masła czekoladowego nierafinowanego
  • 200 g oliwy z oliwek extra virgin
  • 70 g oleju rycynowego
  • 120 g NaOH
  • 100 g  mleczka kokosowego
  • 160 g wody destylowanej
  • olejek migdałowy spożywczy
Dzień wcześniej zamroziłam w kostkach mleczko kokosowe, przed zamrożeniem odważyłam odpowiednią ilość według przepisu. Tłuszcze rozpuściłam w odpowiedniej kolejności, czyli najpierw twarde potem dolałam pozostałe, na końcu dodałam olejek migdałowy, można go dodać później, na koniec. Temperatura tłuszczy powinna wynosić około 40-43 st C. Do wykonania ługu użyłam zamrożone kostki mleczka kokosowego, które dodałam wcześniej do wody, a następnie wsypałam do tej mieszanki NaOH. Dzięki temu, że kostki są zamrożone ług nie nagrzewa się tak szybko i łatwiej go schłodzić ciągle mieszając, a co ciekawe przy użyciu mleczka kokosowego cała mieszanka nie nabiera żółtego koloru jak w przypadku użycia mleka lub jogurtu. Ług schładzam do temperatury 40 st C. Następnie dodaję ług do tłuszczy i mieszam, szybko uzyskuje odpowiednią konsystencję, wlewam do formy, odstawiam na 24 godziny i czekam , czekam.... z niecierpliwością na kolejne mydełko, jaki będzie efekt końcowy, czy wszystko poszło zgodnie z planem...Sprawa się wyjaśnia już kolejnego dnia. Udało się jak zawsze. Teraz troszkę poleżakuje i za parę tygodni będzie gotowe do użycia.



Jak zrobić mydło - tutorial

Jak zrobić mydło - tutorial
Domowa produkcja mydła wcale nie jest taka trudna jakby się wydawało, a do tego bardzo wciąga i daje dużo satysfakcji.Wcześniej musimy przygotować sobie przybory do pracy z mydłem oraz składniki, trzeba zachować ostrożność ponieważ przy wyrobie mydła pracujemy z wodorotlenkiem sodowym lub potasowym, a są to bardzo silnie żrące substancje. Poniżej przedstawię Wam krok po kroku jak wykonać mydło techniką" na zimno" najczęściej stosowaną przy produkcji mydeł. Najlepszym miejscem do wyrobu mydeł będzie kuchnia, z dostępem do zlewu i kuchenki, więc przygotuj sobie to miejsce tak aby nic Ci nie przeszkadzało.
Będą Ci potrzebne: okulary ochronne, rękawice gumowe, fartuch ochronny i ubranie z długimi rękawami.  
Przygotuj sobie miski na oleje (możesz potrzebować więcej jeżeli robisz mydło kolorowe), garnek do podgrzewania olei (najlepiej ze stali nierdzewnej lub emaliowany) dwa słoiki, jeden na wodę destylowaną a drugi na NaOH (ja używam słoików litrowych), łyżkę drewnianą lub silikonową, termometr, waga kuchenna, blender, ręcznik papierowy, oraz formę do mydła.

PAMIĘTAJ O ZACHOWANIU SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI , WODOROTLENEK SODU JEST ŻRĄCY !!!
                                                                            
  1.  Przygotuj sobie oleje według przepisu, odważ dokładnie potrzebną ilość i rozpuść najpierw oleje twarde, a potem dolej płynne, podgrzej do odpowiedniej temperatury.


          2.Przygotowujemy ług.
    • Zakładamy sprzęt ochronny
    • Odważamy dokładnie w jednym słoiku wodorotlenek sodu, a w drugim wodę destylowaną (lub inne płyny w zależności od przepisu: mleko, jogurt, napary ziołowe itd)
    • Do zlewu wstawiamy słoik z wodą i bardzo ostrożnie  dosypujemy NaOH (nie nachylamy sie nad roztworem, śmierdzące opary)
    • Mieszamy aż będzie przejrzysty.
    • Ług bardzo szybko się nagrzewa, więc schładzamy go w kąpieli wodnej w zlewie i mieszamy delikatnie, aż osiągnie odpowiednią temperaturę około 40 C.
    • W tym czasie tłuszcze już powinny schłodzić się trochę do odpowiedniej temperatury, ług i tłuszcze powinny mieć podobną temperaturę.


        3.Ostrożnie wlewamy ług do tłuszczu, mieszamy łyżką delikatnie.
       
       4.Następnie włączamy blender i miksujemy, od czasu do czasu wyłączając, mieszamy, cały czas zlewie    żeby się nie pochlapać, poza tym jest to wygodne, ewentualne zabrudzenia są łatwiejsze do usunięcia.

          5.Blendujemy całość aż osiągnie ona konsystencję budyniu (widać to na zamieszczonych zdjęciach)

          6.Na tym etapie możemy dodać do naszej mydlanej masy olejki, barwniki lub inne dodatki.

         7.Wlewamy całość do wcześniej przygotowanej formy (ja używam drewnianego pudełka na wino),    uderzamy formą o blat w celu usunięcia pęcherzyków powietrza w mydle. Przykrywamy folią, następnie ręcznikiem i odstawiamy na około 24 godziny, podczas których masa przejdzie przez fazę żelową podczas której zmydli się olej, masa gęstnieje oraz nagrzewa się.

         8.Następnie wyjmujemy masę z formy, jeżeli będzie to trudne, możemy wstawić ją na parę godzin do   zamrażarki wówczas będzie łatwiej odchodziła od formy. Kroimy  mydło na równe kawałki
        Odstawiamy na około 4-6 tygodni w suche i chłodne miejsce aż dojrzeje i będzie gotowe do użycia.

              Jak widzicie nie jest to takie trudne.
              Więc do dzieła kochani :)


                                              

          Copyright © 2016 Niebieskie migdały , Blogger