Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wege. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wege. Pokaż wszystkie posty

Wegańskie ciasto truskawkowe- bezglutenowe, AIP

Wegańskie ciasto truskawkowe- bezglutenowe, AIP
Kto powiedział, że na diecie nie można sobie dogadzać słodkościami, tym bardziej zdrowymi.
Czasem przychodzą takie chwile, że jest ciężko, wówczas mam ochotę wyłamać się z mojej diety, ale kiedy przypominam sobie moje dolegliwości z czasów kiedy nie trzymałam diety, powracam na ziemię. Latem jest łatwiej, jest dużo sezonowych, świeżych owoców, które świetnie powstrzymują ochotę na cukier. Wówczas wymyślam ciekawe, szybkie desery, wcale nie gorsze od tradycyjnych słodkości.
Ciasto z galaretką i pianką owocową świetnie zaspokaja mój głód na słodycze i bardzo fajnie prezentuje się na stole.
Składników jest niewiele, lubię proste i dobre przepisy, z racji tego, iż ciągle brakuje mi czasu, oraz z wygody.
Owoce jakie użyłam do ciasta to truskawki, mogą być borówki, jagody, maliny.
Spód ciasta jest na mące z manioku, która świetnie nadaje się do dań słodkich jak słonych.


Składniki na ciasto:
  • 1 szklanka mąki gari ( mąka z manioku )
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 0,5 szklanki wody
  • 1 łyżka oliwy
  • blacha okrągła o średnicy 21 cm
Składniki na galaretkę owocową: 
  • 1 litr wody
  • 4 łyżeczki agaru
  • 1 szklanka owoców sezonowych
  • kilka łyżeczek syropu klonowego bądź daktylowego
Składniki na piankę owocową:
  • 2 szklanki śmietanki kokosowej
  • 3 łyżeczki agaru
  • owoce sezonowe około 0,5 kg ( połowę zostaje do wyłożenia na piankę )
Wykonanie: 
Wszystkie składniki na ciasto wymieszać i wyrobić, wyłożyć na blachę pokrytą papierem do pieczenia.
Piec około 20-30 min, w temperaturze 180-200 st C, następnie ostudzić.
Przygotowujemy galaretkę w tym czasie: zagotować krótko owoce, dodać do smaku syrop i rozpuszczoną w małej ilości gorącej wody agar, wymieszać dokładnie całość. Następnie odcedzić owoce i odstawić galaretkę do ostudzenia.
Przygotowujemy piankę owocową: do śmietanki kokosowej dodać owoce, zblendować razem.
W małej ilości gorącej wody rozpuścić agar i dodać do naszej pianki, wymieszać dokładnie i pozostawić do ostudzenia w lodówce.
Na wcześniej przygotowane, ostudzone ciasto, wylać lekko stężałą piankę owocową, na to ułożyć owoce i wylać również lekko stężałą galaretkę.
Ciasto pozostawić w lodówce  do całkowitego stężenia.
I mamy gotowy, zdrowy deser , który u mnie podjada cała rodzina.
Smacznego!






Tarta szparagowa bez glutenu, vegańska, AIP

Tarta szparagowa bez glutenu, vegańska, AIP
Chyba nikogo nie muszę przekonywać jak zdrowe są szparagi, dodatkowo są pyszne i szybkie w przygotowaniu na wiele sposobów. Dziś mam dla Was propozycję na tartę szparagową, w zdrowym, wegańskim, bezglutenowym wydaniu.
Ciasto na tartę zrobiłam z mąki gari z manioku, która jest najlepszą mąką na diecie AIP oraz na diecie bezglutenowej, nie łatwą ją kupić, podaję link do sklepu gdzie jest dostępna: tutaj 
Nadzienie z avocado ze śmietanką kokosową oraz szparagami. Jak sami widzicie składników jest niewiele, a efekt końcowy doskonały.

Składniki na ciasto:
  • 2 szklanki mąki gari,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 0,5 łyżeczki soli,
  • 2 łyżeczki syropu klonowego,
  • 2 łyżki octu jabłkowego,
  • 1 szklanka wody,
  • 2 łyżki oliwy
Składniki na nadzienie:
  • 2 duże avocado,
  • szklanka śmietanki kokosowej,
  • 2 pęczki szparagów ugotowanych
  • sól, pieprz




Wykonanie:
Wszystkie składniki na ciasto mieszamy w misce i ugniatamy do jednolitej konsystencji.
Gotowym ciastem wykładamy natłuszczona formę do tarty, i pieczemy 20 min w 200 st C.
W tym czasie przygotowujemy masę do spodu.
Blendujemy avocado ze śmietanką, doprawiamy do smaku.
Podpieczone ciasto smarujemy masą, a na wierzch układamy szparagi.
Pieczemy całość około 30-40 min, w 180 st C.
Podajemy na ciepło.
Smacznego!

Mocno czekoladowe brownie z burakami- vegańskie bez glutenu

Mocno czekoladowe brownie z burakami- vegańskie bez glutenu
Od kiedy jestem na protokole autoimmunologicznym nie łatwo jest o dobry deser bez glutenu, bez laktozy i bez jajek. Jednak moje łakomstwo do słodkości od czasu do czasu bierze górę nad rozsądkiem, wówczas szukam jakichś zdrowych przekąsek, najczęściej są to owoce. Ale ciasto do kawusi ( oczywiście z cykorii ) marzyło mi się od jakiegoś czasu, dlatego właśnie postanowiłam trochę poeksperymentować i tak właśnie powstało moje idealne ciacho, zdrowe i przepyszne. Polecam je również dla wszystkich, którzy nie są na diecie, u mnie cała rodzina spałaszowała mój deser do ostatniego okruszka :)
Jest mocno czekoladowe, wilgotne a zarazem o idealnej konsystencji, gruszki dopełniają całość.


Składniki:
wymiary blachy:23 cm
  • 5 małych buraków wcześniej ugotowanych w skórkach i obranych
  • 1 dojrzały banan
  • 1 szklanka daktyli wcześniej namoczonych
  • 1 i 1/3 szklanki mleka kokosowego
  • 0,5 szklanki mąki kokosowej ( może być też mąka z migdałów ziemnych )
  • 3 łyżki mąki z tapioki
  • 2 łyżki mąki z siemienia lnianego
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek lub oleju kokosowego
  • 5 łyżek kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • tabliczka gorzkiej czekolady bez cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 dojrzałe gruszki

Wykonanie:
Do miski włożyć buraki, daktyle i banana, zmiksować wszystko na gładką masę blenderem.
Wlać do naszej masy mleko, olej i  rozpuszczoną czekoladę, wymieszać.
W drugiej misce wymieszać wszystkie suche składniki: mąki, kakao, sodę, cynamon i połączyć wszystko z czekoladową masą.
Gruszki obrać, oczyścić z nasion i pokroić w podłużne paski.
Blachę wyłożyć papierem, przelać gotowe ciasto i na wierzch poukładać gruszki, lekko je dociskając.
Piec w nagrzanym piekarniku 160-180 st. C około 45 minut do suchego patyczka.
Po upieczeniu i ostudzeniu można ozdobić polewą czekoladową.
Przechowywać w lodówce, schłodzone smakuje najlepiej.
Smacznego!










AIP Gofry bananowe z musem jabłkowym (bez jajek, glutenu, cukru, mleka) idealne na śniadanie

AIP Gofry bananowe z musem jabłkowym (bez jajek, glutenu, cukru, mleka) idealne na śniadanie
Początki na protokole autoimmunologicznym nie były łatwe. Mam na myśli wymyślanie śniadań oczywiście. Już przed przejściem na AIP wykluczałam powoli ze swojej diety gluten, więc nie doznałam szoku kanapkowego.
Dla osób, które zazwyczaj na śniadanie jedzą pieczywo takie nagłe przestawienie się rzeczywiście musi być niewyobrażalne. Koniec z bułkami, tostami, płatkami z mlekiem, omletem i jajecznicą...
Robiłam  wcześniej owsianki w każdym możliwym wydaniu. Z płatkami owsianymi, jaglanymi, orzechami, migdałami, żurawiną, na mleku roślinnym z kawałkami jabłek albo innych owoców. Uwierzcie mi kombinacji jest wiele, a najedzona byłam po uszy :) 
Już wtedy dieta bezglutenowa wymagała ode mnie kreatywności. Teraz wkroczyłam na nowy poziom. Dieta AIP jest dla mnie wyzwaniem. Wyzwania zawsze były dla mnie czymś ekscytującym. Podejmij nowe wyzwanie, nie bierz diety AIP jako przymus i okrojony jadłospis, ale jako coś co cię wzmocni nie tylko zdrowotnie, ale i psychicznie. Nowy styl życia wyzwoli w tobie pomysłowość i kreatywność. Wbrew pozorom doświadczysz zupełnie nowych smaków, dieta autoimmunologiczna na pewno nie jest monotonna- jarmuż, topinambur, karczoch, bataty, plantany...
Oprócz tego jedząc swoje potrawy będziesz dumny/a, że przygotowałeś je własnoręcznie i miał/a pewność, że są w 100 % zdrowe. Bierz wszystko co spożywasz za lekarstwo (to mnie zawsze przekonuje do batatów, które są jak dla mnie trochę za słodkie). 
Jeśli jesteś równie zakręcony na punkcie zdrowego odżywiania jak ja weźmiesz AIP jako ekscytujące wyzwanie. Jeśli jesteś mięsożercą też nie powinieneś narzekać, bo mięsa na pewno ci nie zabraknie. A jeśli nie specjalnie kręci cię nowy styl życia uświadom sobie, że to jedzenie na prawdę leczy, sam z resztą zauważysz zmiany na lepsze także w samopoczuciu (m.in. wyższy poziom energii- jak dla mnie nieziemsko, bo wcześniej ciągle funkcjonowałam na spowolnionych obrotach). 
Odbiegłam trochę od tematu, ale mam nadzieję, że udało mi się ciebie choć trochę zachęcić do nowych zmian. Dzisiaj na śniadanie polecam ci gofry- zamiast jajek dodałam banany, które sklejają ciasto i nadają mu słodki smak.

Przepis na 3 mini gofry, dla mnie to wystarczająca ilość, jeśli chcesz więcej po prostu podwój liczbę składników.

Skład:
  • 1 duży banan
  • 2 łyżki tapioki
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 1 łyżka smalcu lub innego tłuszczu dozwolonego na AIP
  • 1/4 szklanki mleka kokosowego
  • 1 jabłko
  • cynamon
Obierz banana i zgnieć go na papkę. Dodaj do niego mleko kokosowe, tłuszcz, tapiokę i mąkę kokosową. Całość dobrze wymieszaj i upiecz na swojej gofrownicy.
Obierz jabłko ze skórki i pokrój w drobną kostkę, przysmaż aż zmięknie i dodaj trochę cynamonu.
Ciepłe gofry lubię oczywiście podawać z ciepłym musem jabłkowym :)




AIP - dieta autoimmunologiczna

AIP - dieta autoimmunologiczna


Myślę, że osoby, które są dotknięte chorobą autoimmunologiczną mają pojęcie na czym polega protokół autoimmunologiczny. W dużym skrócie: Choroby autoimmunologiczne cechują się tym, że organizm atakuje sam siebie. Układ odpornościowy nie rozróżnia obcych białek od swoich, co jest spowodowane stanem zapalnym. Stan zapalny jest wywołany składnikami, których nasz organizm nie toleruje. 80% naszego układu odpornościowego to jelita. Szkodliwe składniki uszkadzają jelita, doprowadzając do m.in. nieszczelności jelit przez co mimo, że dostarczamy zdrowe składniki organizm nie może ich w całości przyswoić. Z drugiej strony toksyczne składniki przedostają się do organizmu (właśnie przez nieszczelne jelita). Wszystko to prowadzi do stanu zapalnego. Układ odpornościowy jest zdezorientowany i zaczyna atakować organizm. Tak, wiem poplątane to trochę :)  Dieta autoimmunologiczna ma głównie na celu wyeliminowanie tych składników, które powodują stan zapalny i dostarczeniu tych, które wzmocnią nasze jelita. Nie jestem lekarzem, ani specjalistą w tej dziedzinie, dlatego wszystkich początkujących odsyłam do książki dr. Amy Myers ,,Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne''. Autorka sama zmaga się z chorobą, jest na prawdę motywująca! Wyjaśnia naukowo, dlaczego pewnych produktów nie można jeść, ale spokojnie -w zrozumiały sposób. Opracowała też 30 dniowy plan żywieniowy zawarty w książce, co jest dużym ułatwieniem dla osób, które dopiero zaczynają. Polecam też stronę dr. Sarah Ballantyne, tutaj jest na prawdę wszystko dokładnie wyjaśnione : https://www.thepaleomom.com/start-here/the-autoimmune-protocol/

Zaskakujące może być dla ciebie to, że do produktów szkodliwych oprócz glutenu, cukru, alkoholu i fast foodów wliczają się m.in jajka, rośliny strączkowe, orzechy i ziemniaki. Co do naukowych wyjaśnień dlaczego to nam szkodzi odsyłam do wcześniejszych podanych źródeł.

AIP- czego unikać
  • wszystkie zboża (pszenica, żyto, jęczmień, również kukurydza, ryż, proso, owies, gryka i produkty na nich oparte jak kasza jaglana, czy płatki owsiane)
  • rośliny strączkowe (fasola, ciecierzyca, soczewica, groszek)
  • nabiał
  • orzechy
  • jajka
  • rośliny psiankowate (czyli m.in ziemniaki, papryka, bakłażan, pomidory, agrest, tytoń, jagody goji)
  • nasiona (nasiona słonecznika, również przyprawy pochodzące z nasion np. kolendra; kakao i kawa)
  • alkohol
  • soja
  • sztuczne dodatki, konserwanty, barwniki, cukier i słodziki; przetworzone jedzenie (fast foody), jedzenie modyfikowane genetycznie (olej rzepakowy) 
AIP- nowa gama smaków

Nie lubię określenia- produkty, które możesz jeść na AIP- przyznaj, że nie brzmi to zachęcająco szczególnie jeśli je zestawisz z wcześniejszą listą zakazaną. Nowy styl życia nie ma być dla ciebie udręką. Nie będziesz musiał wciskać w siebie na siłę tony sałaty i kilogramów mięsa. Masz do dyspozycji całą gamę nowych smaków! Odkąd jestem na diecie AIP bawię się w małego odkrywcę- nie jestem pewna czy do końca należę do świata dorosłych :) Poszukuje nowych smaków- bataty, jarmuż, kombucha, plantany, migdały ziemne... Jestem na prawdę z siebie dumna, kiedy z pozornie okrojonej ''dozwolonej 'listy tworzę coś pysznego. Uwierz mi, że nie należę do osób, które potrafią oszukać swoje kubki smakowe. Nie będę siedzieć nad surowym jarmużem i wmawiać sobie, że mi smakuje. Zamiast tego wezmę się do roboty, odpowiednio go przyrządzę, aż będzie mi smakować- do skutku (sama byłam zaskoczona efektem czosnkowych chipsów z jarmużu). Nie mam zamiaru wciskać ci czegoś niedobrego tylko dlatego, że jest zdrowe- musisz to przełknąć bo ma potrzebne witaminy!- na pewno nie. Chcę ciebie zainspirować i pokazać, że nowa dieta wcale nie musi ciebie ograniczać :)





Śniadanie mistrzów

Śniadanie mistrzów

Porządne śniadanie to podstawa, aby mieć energię na cały dzień. U mnie jest to jaglanka z płatkami orkiszowymi, jabłkami, cynamonem, żurawiną, lub innymi suszonymi owocami ( zależy co mam pod ręką ) oraz orzechami lub migdałami. Prawdziwa bomba energetyczna, a do tego bardzo zdrowa i pyszna. Przyrządzenie tego przysmaku zajmuje chwilę, a jak zostanie coś więcej można zabrać w słoiczku do pracy lub szkoły i przekąsić na drugie śniadanie.
W wersji bezglutenowej można użyć samych płatków jaglanych lub dodać trochę ryżowych dla urozmaicenia, żeby nie było monotonnie. Dla wyrafinowanych smakoszy czyli łakomczuchów polecam dodać banana. Oczywiście nie używam mleka, chyba że kokosowego- odrobinę.
Oprócz tego, że takie śniadanko jest zdrowe, jest również bardzo rozgrzewające, na co trzeba zwrócić uwagę w naszym średnio ciepłym klimacie. Tak więc zamiast zajadać się zimnymi sałatami i fit jogurtami polecam właśnie jaglankę.

Składniki:
  • 0,5 szklanki płatków orkiszowych
  • 0,5 szklanki płatków jaglanych
  • 2 średnie słodkie jabłka obrane
  • 1 banan opcjonalnie
  • garść suszonych owoców ( żurawina, śliwka, rodzynki itp.)
  • garść pokrojonych orzechów
  • 0,5 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
  • woda
  • odrobina mleka kokosowego do polania

Wykonanie:
Do rondelka wsypać płatki orkiszowe i zalać wrzątkiem w ilości podwójnej, wstawić na palnik i zagotować.
W dużym kubku wsypać płatki jaglane i również zalać wrzątkiem razy dwa ( płatki jaglane bardzo pęcznieją i podwajają swoją objętość więc lepiej wlać więcej wody, aby nie były zbyt suche ) odstawić aż spęcznieją.
Do gotujących się orkiszowych płatków wrzucić pokrojone w grube plastry jabłka ( banana jeśli macie ochotę ), posypać cynamonem i suszonymi owocami, przykryć i gotować na wolnym ogniu koło 5 minut.
Do naszej gotującej się masy dodać wcześniej przygotowane płatki jaglane, pozostawić na wierzchu, tak aby jabłka były pod pierzynką, dusić kolejne 5 minut.
Gdyby całość była zbyt sucha można dolać wody.
Kiedy jabłka będą już miękkie, zdjąć z ognia, wymieszać i posypać orzechami.
Przełożyć do salaterki i polać mleczkiem kokosowym odrobinę dla smaku.
Po takim śniadaniu, pełni energii możemy zacząć nasz dzień.
Smacznego!




Tarta szparagowa

       Tarta szparagowa
Jak tylko pojawiają się szparagi, zielone szaleństwo trwa na dobre w naszej kuchni, możemy je zajadać na okrągło w każdej postaci. Ostatnio wyjątkowo zasmakowała nam szparagowa tarta, oczywiście na cieście orkiszowym, zwykłej mąki już nie używamy, zakochaliśmy się w orkiszu.
Do naszej tarty oprócz szparagów czasami dodajemy szpinak lub cukinię, kto co lubi.
Cały przepis z początku wygląda dość skomplikowanie, ale jak już zrobicie to przekonacie się, że nie jest to takie trudne.

Spód do tarty:
  • 200 g mąki orkiszowej jasnej
  • 140 g masła miękkiego
  • 1 żółtko
  • sól
Mąkę przesiać z solą, dodać i pokroić masło.
Następnie żółtko, wymieszać wszystko i zagnieść ciasto.
Pozostawić w lodówce na około 15 minut.
W tym czasie możemy przygotować farsz do tarty.
Schłodzone ciasto rozwałkować na 25-27 cm średnicy, tak jak nasza forma do tarty.
Zostawić też rozwałkowany pasek ciasta na szerokość około 3 cm, na brzegi tarty.
Możemy to również zrobić ręcznie bez wałkowania.
Wyłożyć formę ciastem, nakłuć widelcem.
Ciasto można przykryć papierem i docisnąć fasolą, żeby nie opadły boki ciasta.
Piec 10 min w temperaturze 200 st.C, następnie ostrożnie ściągnąć papier i piec jeszcze około 5-8 minut, aż się troszkę zarumieni.

Farsz do tarty:
  • 2 pęczki zielonych szparagów
  • 4 jajka
  • 200 ml gęstej śmietany
  • 150 g sera żółtego startego na tarce
  • pieprz, sól, gałka muszkatołowa lub inne przyprawy według uznania.
Zielonych szparagów nie trzeba obierać, trzeba tylko odciąć zdrewniałe końcówki, ugotować ale nie za długo około 10 minut, najlepiej w specjalnym garnku do gotowania szparagów.
Jajka wymieszać dokładnie ze śmietaną i przyprawami, dodać ser.
Szparagi ułożyć na naszym upieczonym cieście, zalać masą i włożyć do piekarnika.
Piec około 30 minut w temperaturze 160-180 st.C
Najlepiej smakuje podane na ciepło, wierzch tarty można posypać świeżą rukolą.
A wy jakie macie ulubione pomysły na szparagi?
Smacznego!


Ciasto z fasoli- bez cukru i mąki

Ciasto z fasoli- bez cukru i mąki

 To idealne ciasto dla tych wszystkich, którzy dbają o linię, lubią słodycze ( tak jak ja) i nie potrafią sobie odmówić małego co nieco :) Zdrowa słodycz!
Ciasto fasolowe robi u mnie furorę, jest niesamowite w smaku, mimo, że jest z fasoli właściwie tego nie czuć.
Do tego jest bez cukru i mąki, wiec dietetyczne i zdrowe, możemy się zajadać nim do woli :)
W mojej wersji fasolowe brownie urozmaiciłam jabłkami,oraz bananami, dzięki czemu jest bardziej wilgotne i słodsze, jabłka można zastąpić gruszkami.



Składniki:
  • puszka fasoli czerwonej
  • 2 dojrzałe banany
  • 1 jabłko pokrojone w kostkę
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki oleju
  • 0,5 szklanki daktyli
  • 3 łyżki kakao
  • 0,5 łyżeczki sody
Wykonanie:
Forma 21cm x 11cm
Daktyle zalać ciepłą wodą, namoczyć , aż zmiękną, odcisnąć z wody i zblendować.
Fasolę dokładnie przepłukać na sitku, dodać zmielone daktyle i banany, całość zblendować na gładka masę.
Wbić jajka, wlać olej, dokładnie wymieszać, na koniec dodać kakao i sodę, ponownie wymieszać.
Naszą masę połączyć z jabłkami i przelać do małej foremki keksówki.
Piec w nagrzanym piekarniku około 30 minut w temperaturze 160-180 st.C
Uwaga! Po upieczeniu zostawić ciasto w formie do wystygnięcia, nie wyciągać, gdyż może się pokruszyć.
Najlepiej smakuje z polewą czekoladową, przepis tutaj .
Ciasto przechowywać w lodówce.
Smacznego!





Masło klarowane- właściwości + DIY

Masło klarowane- właściwości + DIY
Jeszcze do niedawna panowała moda na "zdrowe" margaryny, nawet takie, które zapobiegają miażdżycy, a do tego odchudzają!!! Wmawiano nam, że masło jest niezdrowe, bo podnosi poziom złego cholesterolu , a poza tym jest tłuszczem zwierzęcym, którego powinniśmy się wystrzegać.
Niestety wciąż jesteśmy ogłupiani różnymi reklamami telewizyjnymi , w których porządne gospodynie domowe, dbające o zdrowie swojej rodziny wybierają pyszne fit margaryny, albo super zdrowe oleje do sałatek i smażenia. I jak tu zachować zdrowy rozsądek i nie zgłupieć?
Zawsze podchodziłam sceptycznie do różnych dietetycznych rewelacji i jakoś margaryna nie przekonywała mnie nigdy, wolałam smaczniejsze masło.Używałam do chleba, do pieczenia ciast, ale do smażenia nie nadawało się, ponieważ paliło się.
Smażyłam na oleju kokosowym lub smalcu gęsim, do czasu kiedy odkryłam masło klarowane.
Okazało się, że masło po sklarowaniu nie przypala się i nie dymi, do tego jest smaczne i delikatne :)

Co to jest masło klarowane? 
Masło klarowane znane w Indiach w kuchni ajurwedyjskiej jako masło ghee.Tam powszechnie stosowane, nie tylko w kuchni, ale jako środek zdrowotny, leczniczy jak i pielęgnujący w kosmetyce.
Masło klarowane to inaczej masło oczyszczone.Jest otrzymywane podczas procesu wolnego podgrzewania, oddzielają się wówczas: czyste masło od różnych zanieczyszczeń, w postaci osadów i szumowin.
Jest ono bardzo delikatne w smaku ( lekko orzechowe).
Polecane szczególnie alergikom, ponieważ jest pozbawione białek i cukrów mlecznych.

 Jak zrobić masło klarowane?
Ja osobiście wolę sama przygotować sobie masło klarowane, chociaż są w sklepach dostępne gotowe produkty.Za pierwszym razem klarowanie może wydawać się trudne, ale sami zobaczycie, że tak nie jest.
Do garnuszka z grubym dnem wkładamy kostkę masła.
Gotujemy na wolnym ogniu około15-20 minut.Wytworzy się piana, której nie zbieramy, nie mieszamy masła.
Trzeba uważać żeby nie przypalić masła, ja "słucham" masła podczas klarowania, wydaje ono różne bulgoczące dźwięki, kiedy skończy bulgotać zdejmujemy z ognia, przelewamy przez sitko lub gazę do słoiczka, zakręcamy dopiero jak przestygnie.
Możemy przechowywać w temperaturze pokojowej, ponieważ takie masło nie jełczeje i na długo pozostaje świeże.
Dobrze sklarowane masło powinno mieć przejrzysty, złoty kolor i piękny, lekko orzechowy zapach.

Właściwości masła klarowanego:
  • W przeciwieństwie do zwykłego masła, klarowane świetnie nadaje się do smażenia, ponieważ ma wysoką temperaturę spalania 250 st C ( dla porównania olej kokosowy 177 st C ).
  • Działa łagodząco na przewód pokarmowy, szczególnie przy stanach zapalnych żołądka i jelit.
  • Zawiera witaminy A i E oraz K2.
  • Wspiera układ immunologiczny, dzięki właściwościom antywirusowym oraz przeciwzapalnym.
  • Zawiera kwasy tłuszczowe o właściwościach przeciwnowotworowych.
  • Korzystnie wpływa na naszą sylwetkę.
  • Nie podnosi poziomu złego cholesterolu.
  • W ajurwedzie masło ghee uważane jest za wzmacniający pokarm, nie tylko na poziomie fizycznym, ale również duchowym.
  • Stosowane do smarowania skóry przy stanach zapalnych oraz wspomaga gojenie ran.





Wegetariański pasztet z soczewicy z suszonymi pomidorami

Wegetariański pasztet z soczewicy z suszonymi pomidorami
Bezmięsny, bezglutenowy, warzywny i zdrowy, a do tego pyszny-pasztet z soczewicy. Same zalety, nic tylko wcinać codziennie. No może niecodziennie, bo nam spowszednieje :)
Jego wykonanie nie zajmuje dużo czasu i jest dość łatwe, smakuje nawet zagorzałym mięsożercom :)
Przepis na formę 20x11 cm
Składniki:
  • 2 szklanki soczewicy zielonej
  • pół szklanki suszonych pomidorów w oleju
  • 2 jajka
  • 1 duża cebula
  • 3-5 ząbków czosnku
  • 2 łyżki mąki z tapioki ( może być jaglana )
  • około 2 łyżki masła klarowanego
  • pieprz, ostra papryka, sól
  • czarnuszka do posypania wierzchu 



Sposób wykonania:
Soczewicę przepłukać,namoczyć na około 30 minut i ugotować w posolonej wodzie.
Cebulę drobno posiekać w kostkę i usmażyć na maśle klarowanym.
Suszone pomidory posiekać w paski.
Czosnek pokroić w kosteczkę.
Wszystko połączyć ze sobą i zblendować na gładką masę.
Do masy dodać jajka,wymieszać dokładnie, następnie mąkę.
Doprawić do smaku, powinien być zdecydowany i lekko pikantny.
Całość przelać do formy, posypać czarnuszką i włożyć  do nagrzanego piekarnika.
Piec około 30 minut w temperaturze 160-180 st.C

Leśny Mech- słodki sposób na szpinak

Leśny Mech- słodki sposób na szpinak

Kolejne ciasto z serii warzywnych, kto by pomyślał, że szpinak może świetnie smakować na słodko? A jednak. Ciasto ostatnio bardzo popularne, więc i ja postanowiłam wykonać swoją wersję, a oto efekty i przepis :)

Składniki:
ciasto:
  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oliwy z oliwek lub oleju słonecznikowego
  • 2 szklanki kaszy manny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 450 g szpinaku mrożonego, rozdrobnionego
krem:
  • 300 ml śmietany 18%
  • 2 galaretki owocowe
  • owoc granatu do ozdoby lub maliny

 Wykonanie:
Opakowanie szpinaku rozmrozić i odsączyć z wody.
Jajka ubić z cukrem na gładką masę, dolać powoli olej, następnie kaszę mannę z proszkiem do pieczenia, na koniec szpinak, całość dokładnie wymieszać i przelać do blaszki, ja używam 25x36 cm, ale może być tortownica o średnicy 28 cm.
Piec w temperaturze 160-180 st C około 45 min.
Po upieczeniu i ostudzeniu ciasto pokroić na dwie części, jedna na wysokości 2/3 ciasta, mniejszą pokruszyć palcami.Spód ciasta przełożyć do blachy i przygotować krem.
Galaretki rozpuścić, kiedy będą gotowe schłodzić do konsystencji lekko ściętej, połączyć ze śmietaną i zmiksować na gładką i puszystą masę.
 Krem przelać na spód ciasta i posypać górę pokruszonymi okruszkami ciasta, dociskając lekko.
Całość ozdobić owocami, przechowywać w lodówce.



Świąteczne klimaty, czyli wegetariański pasztet z grzybami

Świąteczne klimaty, czyli wegetariański pasztet z grzybami
Uwielbiam warzywne pasztety, są bardzo sycące, smaczne i do tego zdrowe, nawet dla tych, którzy na co dzień jedzą mięso.Pierwszy pasztet warzywny jadłam kilka lat temu, poczęstowała mnie znajoma, nie mówiła z czego jest, zasmakował mi tak bardzo, że poprosiłam o dokładkę, ale kiedy dowiedziałam się z czego został zrobiony nie wierzyłam. Był to pasztet z selera, za którym nie przepadam, ale jakoś nie poczułam jego specyficznego smaku, zapewne dzięki ostrym, aromatycznym przyprawom i czosnkowi. Od tamtej pory często robię warzywne pasztety, szczególnie z selerem, jest to jedyny sposób na seler, który toleruję, co więcej: bardzo mi smakuje :)
Pasztety warzywne można w różny sposób urozmaicać,dodatkami i przyprawami, dzisiaj mam dla was wersję pasztetu z selera z grzybami, idealny na zbliżające się Święta.





Składniki:

  • 2 duże selery
  • 5 cebul
  • 0,5 szklanki suszonych grzybów
  • 2 jajka
  • 3-4 łyżki mąki jaglanej (wersja bezglutenowa)
  • pieprz, suszone warzywa, papryka ostra, imbir, sól
  • masło klarowane
Przygotowanie:
Seler obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Cebule kroimy w kostkę.
Grzyby sparzamy i gotujemy, aż zmiękną.
Do dużego garnka przekładamy starty seler i połowę cebuli, doprawiamy do smaku i dusimy pod przykryciem aż wszystko zmięknie.
Smażymy pozostałą cebulę na maśle klarowanym, kiedy się zarumieni dodajemy grzyby, następnie całość mielimy w maszynce i dodajemy do masy selerowej, dokładnie mieszamy,następnie wbijamy jajka, a na końcu mąkę, cały czas mieszając.
Całość przekładamy do keksówki wyłożonej papierem i pieczemy w piekarniku około 40 minut w temperaturze 160 stopni C.
Kiedy ostygnie wyciągamy z formy .
Smacznego :)





Imbirowa mikstura wzmacniająca

Imbirowa mikstura wzmacniająca
Sezon przeziębień i katarów zaczął się na dobre, robimy co możemy żeby nie poddać się chorobom, choć nie jest łatwo. W telewizji aż roi się od reklam na cudowne, uzdrawiające witaminki i inne środki na przeziębienie, w internecie również każdy znajdzie dla siebie cudowny środek na wszystko i co tu wybrać?
Można wzmacniać się na wiele sposobów: aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie, hartowanie i suplementy diety.
Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego mam dla was prosty i smaczny przepis na wzmocnienie i uodpornienie.

Składniki:
  • 10 cytryn ( ja wybieram z cienką skórką, mają więcej soku )
  • 5 limonek
  • 0,5 kg kłączy imbiru
  • 2 szklanki miodu






Przygotowanie:
Cytryny i limonki sparzamy wrzątkiem i dokładnie myjemy.
Imbir obieramy ze skórki.
Wyciskamy sok z cytryn i limonek, 2 limonki zostawiamy niewyciśnięte.
Imbir  ścieramy na tarce z drobnymi oczkami.
Limonki niewyciśnięte kroimy ze skórką w plastry.
Całość przelewamy do słoika i dodajemy miód, dokładnie mieszamy, zakręcamy i odstawiamy do lodówki na około 3-5 dni
Po tym czasie przelewamy syrop przez gazę i gotowy do butelki .
Przechowujemy w lodówce.
Można stosować rano na czczo rozcieńczając z ciepłą wodą, jak i w ciągu dnia, syrop jest bardzo ostry dlatego najlepiej pić w rozcieńczeniu.
Polecam również jako dodatek do rozgrzewającej i aromatycznej herbaty. Imbir bardzo rozgrzewa, a skórka limonki nadaje intensywny aromat i smak.
W czasie przeziębień można stosować częściej.

Właściwości imbiru:

  • przeciwwirusowy, antybakteryjny, przeciwzapalny, przeciwgrzybiczny
  • rozgrzewający przy przeziębieniach
  • poprawia krążenie
  • poprawia apetyt
  • ma działanie moczopędne
  • wzmacnia nerki
  • pomocny przy chorobie lokomocyjnej
  • przyspiesza metabolizm i pobudza trawienie (działanie odchudzające)
  • polecany przy migrenach
  • uśmierza bóle reumatyczne


Ciekawa jestem jakie są wasze sposoby na podniesienie odporności?




Powidła śliwkowe z pomarańczą i przyprawami korzennymi- moja mała spiżarnia

Powidła śliwkowe z pomarańczą i przyprawami korzennymi- moja mała spiżarnia

Jak co roku o tej porze robię moje małe zapasy na zimę, jesień to pora zbiorów wielu pysznych owoców oraz warzyw i to właśnie jesienią powstaje u mnie najwięcej przetworów.
Dzisiaj chciałabym się podzielić z wami moim przepisem na powidła śliwkowe, ale troszkę inne niż zazwyczaj, bo z pomarańczą i przyprawami korzennymi.
Najlepsze śliwki na powidła to węgierki zbierane w październiku, wtedy są już bardzo dojrzałe i słodkie, żadne inne nie smakują jak węgierki :)
W brew pozorom wykonanie powideł nie jest takie trudne, natomiast trochę czasochłonne, ponieważ śliwki trzeba wysmażyć i to zajmuje kilka godzin, dzięki temu nie dodajemy sztucznych zagęszczaczy czy żelfiksów jak to jest zazwyczaj w kupnych powidłach.

 Przepis na powidła śliwkowe z pomarańczą:
 Składniki:
  • 5 kg śliwek węgierek 
  • 1 kg cukru
  • 5 sztuk pomarańczy
  • 2-3 łyżki przypraw korzennych zmielonych: cynamon, imbir, kardamon, gałka muszkatołowa, goździki
  • kandyzowane skórki z pomarańczy 
Wykonanie:
Śliwki umyć, oczyścić z pestek i przełożyć do dużego garnka, przykryć pokrywką do momentu aż puszczą sok, następnie odkryć i gotować na małym ogniu, co jakiś czas mieszając.
W tym czasie umyć i obrać pomarańcze, pokroić w plasterki, zasypać szklanką cukru i wysmażyć na małym ogniu.
Kiedy ze śliwek odparuje woda, można dodać pozostały cukier i przyprawy, smażyć jeszcze na małym ogniu aż zgęstnieje, na koniec dodać pomarańcza i startą skórkę, wymieszać dokładnie.
Gorące powidła przełożyć do słoiczków i dokładnie zakręcić, nie trzeba pasteryzować i gotowe :)
Nasze powidła idealnie nadają się do naleśników jak i do pieczywa na śniadanie.
Smacznego:)


Copyright © 2016 Niebieskie migdały , Blogger