Babeczki jogurtowe z rabarbarem

Babeczki jogurtowe z rabarbarem


W końcu doczekałam się wiosny, a wraz z nią nowych owocowych i warzywnych smaków.
Wśród tych wszystkich nowalijek jest i mój ulubiony rabarbar, którego nie mogło zabraknąć w kolejnym słodkim przepisie. Ostatnio tak pokochałam babeczki, że postanowiłam upiec z rabarbarem, ale tym razem przepis troszkę inny, bo na jogurcie i maśle. Dzięki czemu babeczki mają pyszny maślany smak.

Składniki:
  • 1 szklanka jogurtu greckiego lub naturalnego
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 100 g masła
  • 2 szklanki mąki orkiszowej jasnej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • kilka gałązek rabarbaru drobno pokrojonego
  • cukier puder do posypania
Wykonanie:
Jajka utrzeć z cukrem, dodać roztopione i ostudzone masło.
Dodać jogurt,wymieszać i dosypać mąkę z sodą, wyrobić na gładką masę.
Ciasto nakładać do papierowych papilotek, a wierzch posypać rabarbarem i cukrem pudrem.
Piec w temperaturze 160-180 st C około 20 minut.
Najlepsze są jeszcze ciepłe :)
Smacznego!






Ciasto z fasoli- bez cukru i mąki

Ciasto z fasoli- bez cukru i mąki

 To idealne ciasto dla tych wszystkich, którzy dbają o linię, lubią słodycze ( tak jak ja) i nie potrafią sobie odmówić małego co nieco :) Zdrowa słodycz!
Ciasto fasolowe robi u mnie furorę, jest niesamowite w smaku, mimo, że jest z fasoli właściwie tego nie czuć.
Do tego jest bez cukru i mąki, wiec dietetyczne i zdrowe, możemy się zajadać nim do woli :)
W mojej wersji fasolowe brownie urozmaiciłam jabłkami,oraz bananami, dzięki czemu jest bardziej wilgotne i słodsze, jabłka można zastąpić gruszkami.



Składniki:
  • puszka fasoli czerwonej
  • 2 dojrzałe banany
  • 1 jabłko pokrojone w kostkę
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki oleju
  • 0,5 szklanki daktyli
  • 3 łyżki kakao
  • 0,5 łyżeczki sody
Wykonanie:
Forma 21cm x 11cm
Daktyle zalać ciepłą wodą, namoczyć , aż zmiękną, odcisnąć z wody i zblendować.
Fasolę dokładnie przepłukać na sitku, dodać zmielone daktyle i banany, całość zblendować na gładka masę.
Wbić jajka, wlać olej, dokładnie wymieszać, na koniec dodać kakao i sodę, ponownie wymieszać.
Naszą masę połączyć z jabłkami i przelać do małej foremki keksówki.
Piec w nagrzanym piekarniku około 30 minut w temperaturze 160-180 st.C
Uwaga! Po upieczeniu zostawić ciasto w formie do wystygnięcia, nie wyciągać, gdyż może się pokruszyć.
Najlepiej smakuje z polewą czekoladową, przepis tutaj .
Ciasto przechowywać w lodówce.
Smacznego!





Najlepszy sernik z brzoskwiniami

Najlepszy sernik z brzoskwiniami
Co roku obiecuję sobie, że przygotowania do Świąt zacznę wcześniej, żeby nie było na ostatnia chwilę. I jak co roku nie udaje mi się to, po raz kolejny jestem opóźniona :) W tej całej bieganinie przydałoby się wrzucić coś świątecznego na bloga. Dlatego też mam dla was dość szybki, a do tego sprawdzony i najlepszy przepis na sernik- dla tych którzy, tak jak ja są jeszcze spóźnieni :) W przepisie jest ser biały 3 krotnie zmielony, ale możecie go z powodzeniem zastąpić gotowym serkiem z wiaderka, zamiast brzoskwiń możecie dodać wiśnie lub rodzynki.


Składniki na ciasto:
forma 35x26 cm
  • 1,5 szklanki maki orkiszowej jasnej
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 100 g miękkiego masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
Wszystkie składniki wymieszać razem i zagnieść ciasto.
Podzielić na dwie części, jedną włożyć do zamrażarki, drugą rozwałkować i przełożyć do formy na ciasto.

Składniki na masę serową:
  • 1 kg sera białego
  • 5 jaj
  • 100 g miękkiego masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • puszka brzoskwiń
Wykonanie:
Ser biały zmielić w maszynce trzy razy.
Do masy serowej dodać cukier, masło i żółtka, utrzeć całość ( ja to robię w makutrze, starym sposobem)
Następnie dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać.
Ubić białka na sztywną pianę i delikatnie połączyć z masą serową.
Brzoskwinie pokroić w kostkę i połączyć z całością.
Całość wlać do blachy na nasz spód, następnie zetrzeć na tarce drugą połowę ciasta z zamrażarki i posypać wierzch sernika.
Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 40 minut w temperaturze 160-180 st.C
Smacznego kochani!

Nieziemskie muffinki z chałwą

Nieziemskie muffinki z chałwą


Muffinki można robić na wiele sposobów: na słodko, na słono, pikantnie, z owocami, z warzywami, bezglutenowo, dietetycznie, fit itd... Do tego raczej są nieskomplikowane w wykonaniu. Oprócz smaku również prezentują się niebanalnie na naszym stole, kuszą kolorami i wzorami. Dlatego właśnie wszyscy kochamy muffinki :)
Dziś mam dla was przepis na babeczki z chałwą i żeby nie było zupełnie słodko i niezdrowo, dodałam mąkę kokosową i orkiszową, oraz nasiona chia :)
A wy jakie macie pomysły na muffinki? Wolicie na słodko czy słono?




Składniki:
  • 1,5 szklanki mąki orkiszowej
  • 0,5 szklanki mąki kokosowej
  • 3 jajka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 szklanka mleka
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki nasion chia
  • 1 opakowanie chałwy 
Wykonanie:
Jajka ubić z cukrem na gładką  masę, dodać mleko i olej.
Przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i dodawać powoli do masy, na koniec wymieszać z nasionami chia.
Połowę ciasta przelać do foremek, do każdej foremki ułożyć kawałek chałwy ( około łyżeczka) i zalać drugą połową ciasta.
Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 20 min w temperaturze160-180 st C.
Smacznego kochani!




Chleb bezglutenowy dla leniwych

Chleb bezglutenowy dla leniwych

Uwielbiam ten chlebek, jest smaczny jak na bezglutenowy, a do tego pozostaje w miarę świeży i nie kruszy się drugiego dnia, co niestety jest zmorą bezglutenowego pieczywa. Wykonanie jest proste, a składników niewiele. Możemy zrobić wersję z pomidorami suszonymi, śliwkami, żurawiną, orzechami,dynią itp.To już zależy od was co lubicie. Mi osobiście pomidory bardzo przypadły do gustu :) Na zdjęciach wersja z pomidorami oraz bez, ze słonecznikiem i sezamem.


Foremka na chleb: 21 x 11 cm

Składniki:
  • 200 g mąki gryczanej
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 1 i 1\4 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 15 g drożdży
  • 3-5 suszonych pomidorów (lub innych dodatków, według uznania)
Wykonanie:
Wszystkie suche składniki wymieszać ze sobą w misce, dodać pokruszone drożdże.
Zalać ciepła wodą, wymieszać dokładnie.
Pomidory pokroić w miarę drobno, dodać do ciasta (w wersji bez pomidorów: ziarna lub inne dodatki)
Całość przelać do posmarowanej tłuszczem foremki i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Po około 20 minutach, jak już ciasto wyrośnie, włożyć do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 160-180 st.C około 20-30 minut.
Smacznego!





Zimowe fotostory

Zimowe fotostory



Zima jeszcze się nie skończyła, a już wiosna wkrada się powoli do naszego świata. I tak jakoś na przedwiośniu wzięło mnie na wspomnienia tej naszej zimy, wcale nie takiej strasznej jak się okazało. To prawda, to pora roku, która ciągnie się miesiącami,  długimi wieczorami, zawiejami śnieżnymi, a czasem chlapą pośniegową i mega korkami gdy oblodzi ulice. Ma też swoje piękne, śnieżne i mroźne strony, bajeczne krajobrazy i kolory jakich nie zobaczymy inną porą roku. Zabawy na śniegu, lepienie bałwana i rzucanie śnieżkami, narty i łyżwy, zjeżdżanie na sankach, a nawet wędkarstwo na lodzie czy kąpiele w lodowatym Bałtyku ( dla tych bardziej nakręconych ;)). No i jak tu jej nie wspominać dobrze i ciepło?
Dziś powracam do zimowych widoków na moich fotografiach. Co prawda nie są to Tatry czy Alpy, ale przyroda, która otacza nas na co dzień. Takie spacerowe fotostory ;)
A jak wy wspominacie zimę? Równie ciepło jak ja ;)















Brownie jaglane dla zabieganych

 Brownie jaglane dla zabieganych

Kolejne z serii zdrowych i szybkich słodyczy- jaglane czekoladowe. To propozycja dla wszystkich, którzy nie mają czasu na krzątanie się w kuchni. Przepis dość łatwy, a składniki raczej ogólnie dostępne pod ręką. Efekt końcowy zaskoczy najbardziej wybredne gusta, proste i smaczne, cała filozofia :)

Składniki:
  • 2 szklanki płatków jaglanych
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki daktyli
  • 3 łyżki miodu
  • 0,5 szklanki jogurtu
  • 0,5 szklanki kakao
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich
Wykonanie:
Płatki jaglane zalać wrzątkiem i odstawić, aż spęcznieją.
Daktyle umyć i zalać ciepłą wodą, aż zmiękną, następnie odcisnąć dokładnie z wody i zblenderować na gładką masę.
Jajka ubić z miodem, dodać jogurt, potem wlać olej, wymieszać.
Do masy dodać płatki jaglane, daktyle, kakao i proszek do pieczenia, a na koniec orzechy.
Całość przekładamy do blachy o wymiarach 30 cm x 20 cm.
Piec w temperaturze 160 st C około 40 min.
Po upieczeniu i przestudzeniu można ciasto posmarować lekko miodem i posypać pokruszonymi orzechami lub płatkami migdałowymi .
Smacznego!




Śledzik

Śledzik

Tłusty czwartek już za nami. Niestety, bo ja mogłabym częściej takie słodycze zajadać :) Ale pozostał nam jeszcze śledzik na ostatki. Co prawda wolę słodszą stronę karnawału. Śledzik to początek postu i koniec karnawału, czyli wszystko co dobre kiedyś się kończy :) Nie koniecznie, mam dla was przepis na śledzie, które każdemu zamieszają w kubkach smakowych, to fantazja smaków i kolorów.
Oryginalna receptura pochodzi od mojej Cioci Agnieszki i w zasadzie nic w przepisie nie zmieniałam, no prawie :)

Składniki:
  • 0,5 kg śledzi a'la matias
  • słoiczek suszonych pomidorów w oleju ( proponuję z dodatkiem żurawiny) 
  • słoiczek oliwek zielonych, mogą być czarne
  • 2 cebule
  • pęczek natki pietruszki
  • kolorowy pieprz w ziarnach
  • olej słonecznikowy
Sposób wykonania:
Śledzie dokładnie wypłukać, następnie wymoczyć w wodzie, kilka razy zmieniając wodę, żeby pozbyć się nadmiaru soli.
Cebulę pokroić drobno w kostkę, lekko posolić, aby skruszała.
Pomidory wyciągnąć z zalewy i pokroić w paski.
Oliwki pokroić na połówki.
Pietruszkę również poszatkować drobno.
Śledzie pokroić na mniejsze kawałki, dodać cebulę, pomidory, oliwki, pietruszkę, oraz żurawinę z pomidorów.
Wszystko razem wymieszać, doprawić pieprzem i posypać kolorowymi ziarenkami, a na koniec dodać olej, według upodobania.
Przełożyć całość do dużego słoika i pozostawić w lodówce przynajmniej na noc, żeby śledzie przesiąkły wszystkimi składnikami.
Nasz Śledzik nie tylko wygląda pięknie i kolorowo, w przeciwieństwie do innych śledziowych sałatek, ale i smakuje wybornie:)
Smacznego!



Oponki serowe - najlepszy przepis mojej babci

Oponki serowe - najlepszy przepis mojej babci

Mam w domu taki stary zeszyt z przepisami. Biorę z niego większość przepisów, często dodaje coś po swojemu i wychodzą różne pyszności, które widzicie na blogu :) Ale jeśli chodzi o tradycyjne potrawy to lubię, kiedy są proste, bez żadnych modyfikacji, po prostu takie jak kiedyś. Na tłusty czwartek proponuję wam oponki serowe.


Składniki:
  • 0.5 kg mąki
  • 0.5 kg sera białego (najlepiej twaróg śmietankowy, nie trzeba mielić)
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki spirytusu
  • 3 jajka
  • 50 g masła
  • 0.5 szklanki cukru
  •  cukier waniliowy
  • tłuszcz do smażenia około 1 kg ( ja używam smalcu )
 
Wykonanie:

Wszystkie składniki zagnieść na gładkie ciasto, następnie rozwałkować na około centymetr grubości. Wykrawać kółka szklanką, w środku małą dziurkę kieliszkiem. Smażyć w rozgrzanym tłuszczu, aż oponki się zarumienią, przekładając na drugą stronę. Gotowe oponki wykładać na ręczniki papierowe, aby ociekły z tłuszczu, następnie można oprószyć cukrem pudrem.
 Pysznego tłustego czwartku :)





Masło klarowane- właściwości + DIY

Masło klarowane- właściwości + DIY
Jeszcze do niedawna panowała moda na "zdrowe" margaryny, nawet takie, które zapobiegają miażdżycy, a do tego odchudzają!!! Wmawiano nam, że masło jest niezdrowe, bo podnosi poziom złego cholesterolu , a poza tym jest tłuszczem zwierzęcym, którego powinniśmy się wystrzegać.
Niestety wciąż jesteśmy ogłupiani różnymi reklamami telewizyjnymi , w których porządne gospodynie domowe, dbające o zdrowie swojej rodziny wybierają pyszne fit margaryny, albo super zdrowe oleje do sałatek i smażenia. I jak tu zachować zdrowy rozsądek i nie zgłupieć?
Zawsze podchodziłam sceptycznie do różnych dietetycznych rewelacji i jakoś margaryna nie przekonywała mnie nigdy, wolałam smaczniejsze masło.Używałam do chleba, do pieczenia ciast, ale do smażenia nie nadawało się, ponieważ paliło się.
Smażyłam na oleju kokosowym lub smalcu gęsim, do czasu kiedy odkryłam masło klarowane.
Okazało się, że masło po sklarowaniu nie przypala się i nie dymi, do tego jest smaczne i delikatne :)

Co to jest masło klarowane? 
Masło klarowane znane w Indiach w kuchni ajurwedyjskiej jako masło ghee.Tam powszechnie stosowane, nie tylko w kuchni, ale jako środek zdrowotny, leczniczy jak i pielęgnujący w kosmetyce.
Masło klarowane to inaczej masło oczyszczone.Jest otrzymywane podczas procesu wolnego podgrzewania, oddzielają się wówczas: czyste masło od różnych zanieczyszczeń, w postaci osadów i szumowin.
Jest ono bardzo delikatne w smaku ( lekko orzechowe).
Polecane szczególnie alergikom, ponieważ jest pozbawione białek i cukrów mlecznych.

 Jak zrobić masło klarowane?
Ja osobiście wolę sama przygotować sobie masło klarowane, chociaż są w sklepach dostępne gotowe produkty.Za pierwszym razem klarowanie może wydawać się trudne, ale sami zobaczycie, że tak nie jest.
Do garnuszka z grubym dnem wkładamy kostkę masła.
Gotujemy na wolnym ogniu około15-20 minut.Wytworzy się piana, której nie zbieramy, nie mieszamy masła.
Trzeba uważać żeby nie przypalić masła, ja "słucham" masła podczas klarowania, wydaje ono różne bulgoczące dźwięki, kiedy skończy bulgotać zdejmujemy z ognia, przelewamy przez sitko lub gazę do słoiczka, zakręcamy dopiero jak przestygnie.
Możemy przechowywać w temperaturze pokojowej, ponieważ takie masło nie jełczeje i na długo pozostaje świeże.
Dobrze sklarowane masło powinno mieć przejrzysty, złoty kolor i piękny, lekko orzechowy zapach.

Właściwości masła klarowanego:
  • W przeciwieństwie do zwykłego masła, klarowane świetnie nadaje się do smażenia, ponieważ ma wysoką temperaturę spalania 250 st C ( dla porównania olej kokosowy 177 st C ).
  • Działa łagodząco na przewód pokarmowy, szczególnie przy stanach zapalnych żołądka i jelit.
  • Zawiera witaminy A i E oraz K2.
  • Wspiera układ immunologiczny, dzięki właściwościom antywirusowym oraz przeciwzapalnym.
  • Zawiera kwasy tłuszczowe o właściwościach przeciwnowotworowych.
  • Korzystnie wpływa na naszą sylwetkę.
  • Nie podnosi poziomu złego cholesterolu.
  • W ajurwedzie masło ghee uważane jest za wzmacniający pokarm, nie tylko na poziomie fizycznym, ale również duchowym.
  • Stosowane do smarowania skóry przy stanach zapalnych oraz wspomaga gojenie ran.





Wegetariański pasztet z soczewicy z suszonymi pomidorami

Wegetariański pasztet z soczewicy z suszonymi pomidorami
Bezmięsny, bezglutenowy, warzywny i zdrowy, a do tego pyszny-pasztet z soczewicy. Same zalety, nic tylko wcinać codziennie. No może niecodziennie, bo nam spowszednieje :)
Jego wykonanie nie zajmuje dużo czasu i jest dość łatwe, smakuje nawet zagorzałym mięsożercom :)
Przepis na formę 20x11 cm
Składniki:
  • 2 szklanki soczewicy zielonej
  • pół szklanki suszonych pomidorów w oleju
  • 2 jajka
  • 1 duża cebula
  • 3-5 ząbków czosnku
  • 2 łyżki mąki z tapioki ( może być jaglana )
  • około 2 łyżki masła klarowanego
  • pieprz, ostra papryka, sól
  • czarnuszka do posypania wierzchu 



Sposób wykonania:
Soczewicę przepłukać,namoczyć na około 30 minut i ugotować w posolonej wodzie.
Cebulę drobno posiekać w kostkę i usmażyć na maśle klarowanym.
Suszone pomidory posiekać w paski.
Czosnek pokroić w kosteczkę.
Wszystko połączyć ze sobą i zblendować na gładką masę.
Do masy dodać jajka,wymieszać dokładnie, następnie mąkę.
Doprawić do smaku, powinien być zdecydowany i lekko pikantny.
Całość przelać do formy, posypać czarnuszką i włożyć  do nagrzanego piekarnika.
Piec około 30 minut w temperaturze 160-180 st.C

Leśny Mech- słodki sposób na szpinak

Leśny Mech- słodki sposób na szpinak

Kolejne ciasto z serii warzywnych, kto by pomyślał, że szpinak może świetnie smakować na słodko? A jednak. Ciasto ostatnio bardzo popularne, więc i ja postanowiłam wykonać swoją wersję, a oto efekty i przepis :)

Składniki:
ciasto:
  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oliwy z oliwek lub oleju słonecznikowego
  • 2 szklanki kaszy manny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 450 g szpinaku mrożonego, rozdrobnionego
krem:
  • 300 ml śmietany 18%
  • 2 galaretki owocowe
  • owoc granatu do ozdoby lub maliny

 Wykonanie:
Opakowanie szpinaku rozmrozić i odsączyć z wody.
Jajka ubić z cukrem na gładką masę, dolać powoli olej, następnie kaszę mannę z proszkiem do pieczenia, na koniec szpinak, całość dokładnie wymieszać i przelać do blaszki, ja używam 25x36 cm, ale może być tortownica o średnicy 28 cm.
Piec w temperaturze 160-180 st C około 45 min.
Po upieczeniu i ostudzeniu ciasto pokroić na dwie części, jedna na wysokości 2/3 ciasta, mniejszą pokruszyć palcami.Spód ciasta przełożyć do blachy i przygotować krem.
Galaretki rozpuścić, kiedy będą gotowe schłodzić do konsystencji lekko ściętej, połączyć ze śmietaną i zmiksować na gładką i puszystą masę.
 Krem przelać na spód ciasta i posypać górę pokruszonymi okruszkami ciasta, dociskając lekko.
Całość ozdobić owocami, przechowywać w lodówce.



Makowiec Japoński z jabłkami

Makowiec Japoński z jabłkami
Święta już za nami, a ja wciąż mam niedosyt makowych pyszności. Ale kto powiedział, że ciasta makowe piecze się tylko od święta?  W końcu mamy karnawał :)
Makowiec, którego przepisem chciałam się z wami podzielić jest wyjątkowy, ponieważ jest bez mąki, a do tego na bazie jabłek,  kaszy manny, oraz z dodatkiem mnóstwa bakalii, polany gorzką czekoladą.
Dzięki jabłkom jest wilgotny i długo zachowuje świeżość.


 Składniki:
  • 400 g maku
  • 800 g winnych jabłek
  • 9 łyżek kaszy manny
  •  3/4 kostki masła
  • 9 jajek
  • 300 g cukru
  • 1 szklanka orzechów włoskich
  • 1 szklanka rodzynek
  • kilka moreli
  • 0,5 szklanki migdałów bez skórki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • aromat migdałowy

Wykonanie:
Mak sparzyć i przekręcić przez maszynkę dwa razy.
Jabłka obrać ze skórki i zetrzeć na grubych oczkach.
Do maku wbić żółtka, dodać cukier i kaszę manną, wymieszać.
Masło roztopić i kiedy ostygnie wlać do masy, dodać proszek do pieczenia, aromat oraz starte jabłka.
Wymieszać wszystko, dodać pokrojone bakalie.
Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć z masą.
Całość przełożyć do blaszki 25-36 cm lub tortownicy 28 cm.
Piec około 45 minut w temperaturze 160-180 st C.
Po upieczeniu i wystudzeniu polać roztopioną gorzką czekoladą, lub z przepisu tutaj wierzch można ozdobić płatkami migdałowymi.


Krem- eliksir młodości czy chemiczna bomba?

Krem- eliksir młodości czy chemiczna bomba?

Ostatnio coraz więcej z nas świadomie kupuje produkty kosmetyczne, czytamy ich skład i wybieramy sprawdzone receptury i to się chwali :) Na rynku pojawiają się nowi producenci kosmetyków naturalnych wyrabianych w małych manufakturach, zaś duże firmy również wychodzą na przeciw rosnącym oczekiwaniom, produkując linię eko kosmetyków. Wybór wielki, chęci szczere i na co się zdecydować? Nie jest łatwo, postaram się udzielić wam kilka wskazówek jakie kosmetyki wybierać i na co zwracać uwagę, a na koniec podam przepis na domowy krem.
Każdy z nas słyszał o parabenach, aluminium, parafinie, ale co to właściwie są za substancje i jakie jest ich działanie na nasz organizm? Oczywiście jest ich więcej, ja wybrałam  najbardziej powszechnie stosowane.

Parafina:
Produkt uzyskiwany z destylacji ropy naftowej, powszechnie używana jako składnik kremów, podkładów, toników oraz innych kosmetyków, oraz substancja zapobiegająca odparowywaniu wody ze skóry, często stosowana jako stabilizator kosmetyków. Ten naturalny związek chemiczny nie jest jednak najlepiej przyswajalny przez naszą skórę, blokuje ją i zatyka pory, co nie jest wskazane szczególnie przy problemach z tłustą, trądzikową cerą i nie tylko.Tak zatkane przez parafinę pory, ciężko jest oczyścić samą wodą, najlepiej ciepłą wodą z mydłem.
W kremach występują pod nazwą: Paraffinum Liquidum, paraffin, synthetic wax, mineral oil, petrolatum, vaseline, ceresin, isobutane, cera microcristallina.

Parabeny:
Powszechnie używane substancje konserwujące nie tylko w kosmetyce, ale i w przemyśle spożywczym, przedłużają termin ważności kosmetyku. Konserwanty te blokują rozwój bakterii w produkcie, nie dopuszcząjac do psucia się i powstawania pleśni.
Niestety przyczyniają się one również do uszkodzenia bariery ochronnej skóry i wyniszczenia mikroflory bakteryjnej, mogą powodować alergie.
Występują pod nazwą: methylparaben, butylparaben, benzylparaben, propylparaben, ethylparaben, isopropylparaben, phenol, benzetonium chloride.

Sole aluminium:
Sole aluminium używane w kremach, kosmetykach do opalania, najbardziej znane jako składnik dezodorantów antyperspiracyjnych, działają blokująco na gruczoły potowe, hamując wydzielanie potu.
Aluminium jest bardzo toksyczną substancją, stosowany na skórę, wchłania się w głąb organizmu, pozostając tam. Więcej o szkodliwości aluminium tutaj
Występują pod nazwą: aluminium hydroxide, aluminium stearate, aluminium chloride, aluminium oxide, aluminium silicate.

 Na co zwrócić uwagę kupując krem:
  • lista składników nie powinna być zbyt długa, na początku znajdują się składniki, których jest najwięcej w kremie
  • termin ważności
  • unikaj w składzie olei mineralnych czyli tych ropopochodnych (jeżeli są na początku składu kremu to znaczy, że jest ich naprawdę dużo)



Przepis na domowy krem:
Składniki:
  • 30 ml wywaru z rumianku
  • 10 g lanoliny
  • 3 g masła kakaowego
  • 3 g wosku pszczelego
  • 9 g oleju z avokado
  • 13 g oleju ze słodkich migdałów
  • 9 g oleju macadamia
  • kilka kropli olejku eterycznego lawendowego 
Polecam ten krem szczególnie zimą jako ochronny, lub na noc. Dzięki swojej bogatej  recepturze idealnie będzie odżywiał oraz regenerował suchą i wrażliwą cerę, polecam również do skóry dojrzałej.
Wykonanie:
W kąpieli wodnej rozpuszczamy oleje twarde, następnie dolewamy pozostałe oleje, ogrzewamy do temperatury około 60-70 stopni C- faza tłuszczowa.
Do drugiego naczynia wlewamy wywar rumiankowy, powinien mieć taką temperaturę jak tłuszcze- faza wodna.
Żeby faza tłuszczowa połączyła się z fazą wodną, a krem nie rozwarstwił się potrzebny jest emulgator, tutaj tę funkcję pełni wosk pszczeli.
Kiedy temperatura w obu naczyniach będzie podobna, fazę tłuszczową powoli i cienkim strumyczkiem wlewamy do fazy wodnej jednocześnie mieszając.W miarę stygnięcia, emulsja będzie się zagęszczała, cały czas mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Na koniec dodajemy olejek zapachowy, przekładamy do pojemnika i do lodówki. Lepiej przechowywać taki krem w niskiej temperaturze, ponieważ nie zawiera on konserwantów, jest ryzyko, że może nam się zepsuć wcześniej, jedyną substancją konserwującą jest olejek eteryczny, ma on krótki termin ważności: około 3 tygodnie. Ważne jest też nakładanie kremu, aby robić to specjalną szpatułką , nie palcem, powoduje to namnażanie się bakterii, a co za tym idzie psucie się kremu.
Jak widać wykonanie własnego kremu nie jest rzeczą trudną, a sprawia wiele satysfakcji, sami decydujemy o składzie, opracowujemy recepturę do problemów naszej cery, wybieramy najlepsze składniki, a do tego mamy świetną zabawę :)
A gdzie kupić takie oleje? W dobie internetu jest to bardzo proste, a ostatnio kosmetyki wyrabiane w domu stały się bardzo popularne, wzrosło więc zapotrzebowanie na składniki do ich wykonania, dzięki czemu jest też większy wybór.
Sklepy, w których sama się zaopatruję w naturalne składniki do wyrobu kosmetyków:
http://zielonyklub.pl/
http://ecospa.pl/
http://www.biochemiaurody.com/




Copyright © 2016 Niebieskie migdały , Blogger