Ciasto czekoladowe z pigwą- najlepsze

Ciasto czekoladowe z pigwą- najlepsze
Wielkanocne mazurki, baby drożdżowe, serniki- to wszystko tradycyjnie pojawia się na naszych Świątecznych stołach, ale u nas jest jeszcze jedno wyjątkowe ciasto, które niedawno odkryłam: mocno czekoladowe, a w wersji Świątecznej w formie babki. Oryginalny przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson, ja troszkę go zmodyfikowałam.
Ciasto jest mocno czekoladowe i wilgotne, z dodatkiem karmelizowanej pigwy, a ciemny cukier muscovado nadaje mu charakterystyczny, wyraźny smak, mimo swojej prostoty bardzo wykwintne.
Zwykłą mąkę zastąpiłam orkiszową.


Składniki:
  • 200 g miękkiego masła
  • 1 szklanka ciemnego cukru moscovado
  • 2 jajka
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 200 g mąki orkiszowej jasnej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 250 ml wrzątku
  • kilka łyżek konfitury z pigwy, lub innej
Wykonanie:
Blacha o wymiarach 23 x 13, lub mała tortownica o średnicy 18 cm
Utrzyj masło z cukrem, dodaj jajka, wymieszaj mikserem.
W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę i lekko przestudzoną wlej do masy, wymieszaj.
Mąkę połącz z sodą i dodawaj łyżkami do masy na przemian z wrzątkiem, cały czas mieszając, ciasto będzie płynne.
Przelej ciasto do formy i na wierzch poukładaj konfiturę pigwową.
Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz w temperaturze 190 st.C 30 min, następnie zmniejsz temperaturę do 170 st.C i piecz jeszcze 15 min.
Pozostaw ciasto do ostygnięcia w piekarniku, żeby nie opadło, ciasto dojrzewa jak piernik, im dłużej stoi tym jest lepsze.
Smacznego!






Mocno czekoladowe brownie z burakami- vegańskie bez glutenu

Mocno czekoladowe brownie z burakami- vegańskie bez glutenu
Od kiedy jestem na protokole autoimmunologicznym nie łatwo jest o dobry deser bez glutenu, bez laktozy i bez jajek. Jednak moje łakomstwo do słodkości od czasu do czasu bierze górę nad rozsądkiem, wówczas szukam jakichś zdrowych przekąsek, najczęściej są to owoce. Ale ciasto do kawusi ( oczywiście z cykorii ) marzyło mi się od jakiegoś czasu, dlatego właśnie postanowiłam trochę poeksperymentować i tak właśnie powstało moje idealne ciacho, zdrowe i przepyszne. Polecam je również dla wszystkich, którzy nie są na diecie, u mnie cała rodzina spałaszowała mój deser do ostatniego okruszka :)
Jest mocno czekoladowe, wilgotne a zarazem o idealnej konsystencji, gruszki dopełniają całość.


Składniki:
wymiary blachy:23 cm
  • 5 małych buraków wcześniej ugotowanych w skórkach i obranych
  • 1 dojrzały banan
  • 1 szklanka daktyli wcześniej namoczonych
  • 1 i 1/3 szklanki mleka kokosowego
  • 0,5 szklanki mąki kokosowej ( może być też mąka z migdałów ziemnych )
  • 3 łyżki mąki z tapioki
  • 2 łyżki mąki z siemienia lnianego
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek lub oleju kokosowego
  • 5 łyżek kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • tabliczka gorzkiej czekolady bez cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 dojrzałe gruszki

Wykonanie:
Do miski włożyć buraki, daktyle i banana, zmiksować wszystko na gładką masę blenderem.
Wlać do naszej masy mleko, olej i  rozpuszczoną czekoladę, wymieszać.
W drugiej misce wymieszać wszystkie suche składniki: mąki, kakao, sodę, cynamon i połączyć wszystko z czekoladową masą.
Gruszki obrać, oczyścić z nasion i pokroić w podłużne paski.
Blachę wyłożyć papierem, przelać gotowe ciasto i na wierzch poukładać gruszki, lekko je dociskając.
Piec w nagrzanym piekarniku 160-180 st. C około 45 minut do suchego patyczka.
Po upieczeniu i ostudzeniu można ozdobić polewą czekoladową.
Przechowywać w lodówce, schłodzone smakuje najlepiej.
Smacznego!










AIP Pizza farmerska z sosem pomidorowym (bez podmidorów)- bez glutenu, nabiału i psiankowatych

AIP Pizza farmerska z sosem pomidorowym (bez podmidorów)- bez glutenu, nabiału i psiankowatych

Po moim ostatnim przepisie na śniadaniowe gofry AIP nadszedł czas na obiad. Obiady nie stanowią takiego wyzwania w porównaniu ze śniadaniami. Dla mnie podstawę stanowi zwykle mięso. Do tego źródło skrobi (bataty/ dynia), warzywa i gotowe. Tym razem postanowiłam zaszaleć. Naszła mnie ochota na pizzę, co tu ukrywać. Jak widać możliwe jest zrobienie pizzy bez pomidorów i ciągnącego się sera. Dla miłośników sera pewnie brzmi to boleśnie. Jednak mnie przekonuje argument, że mogę jeść moją pizzę bez wyrzutów sumienia. Sos "niepomidorowy" nie smakuje oczywiście tak samo jak oryginał, ale na prawdę dobrze komponuje się z całością, jest aromatyczny dzięki bazylii i czosnku. Ciasto jest cienkie, chrupiące z zewnątrz a w środku lekko gumowate. Nie spodziewałam się, że na mące kokosowej i tapioce wyjdzie takie dobre. Najbardziej zadowolona jestem z czasu :) Mając już gotowy sos (starcza na kilka następnych pizz) przygotowanie pizzy zajmuje mi tylko 30 minut. Nie musisz czekać aż ciasto wyrośnie :) Ani martwić się, że po następnym razie przybędzie ci oponka na brzuchu.

Pizza jest bardzo syta, przepis dla 2 osób

Ciasto (inspiracja z tego bloga)
  • 2/3 szklanki tapioki
  • 1/4 szklanki + 2 łyżki mąki kokosowej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki octu jabłkowego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • bazylia
Wymieszaj wszystkie składniki i zagnieć na jednolite ciasto.
Sos pomidorowy bez pomidorów (inspiracja z tego bloga)
  • 1 burak
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • łyżeczka soli
  • świeże listki bazylii
Buraka i marchewki upiecz albo ugotuj, żeby były miękkie. Cebulę pokrój w kostkę i usmaż. Zmiksuj wszystkie składniki na jednolitą masę.  
Dodatki:
  •  20 dag boczku
  • 1 fioletowa cebula
  • 30 dag pieczarek
  • jarmuż
Ciasto rozprowadź cienko na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Pizza dodatkowo lekko urośnie i smakuje lepiej na cienkim cieście. Piecz przez ok 10-15 min w 200 stopniach C na lekko złoty kolor, ale nie mocniej, bo wtedy boki będą twarde.
Na upieczone ciasto nałóż sos i składniki. Cebula najlepiej jeśli będzie wcześniej lekko przysmażona, tak samo pieczarki żeby wyszła z nich woda. Włóż do nagrzanego piekarnika na 180 stopni C i piecz przez ok 15 min aż składniki się przypieką.
Smacznego :)




AIP Gofry bananowe z musem jabłkowym (bez jajek, glutenu, cukru, mleka) idealne na śniadanie

AIP Gofry bananowe z musem jabłkowym (bez jajek, glutenu, cukru, mleka) idealne na śniadanie
Początki na protokole autoimmunologicznym nie były łatwe. Mam na myśli wymyślanie śniadań oczywiście. Już przed przejściem na AIP wykluczałam powoli ze swojej diety gluten, więc nie doznałam szoku kanapkowego.
Dla osób, które zazwyczaj na śniadanie jedzą pieczywo takie nagłe przestawienie się rzeczywiście musi być niewyobrażalne. Koniec z bułkami, tostami, płatkami z mlekiem, omletem i jajecznicą...
Robiłam  wcześniej owsianki w każdym możliwym wydaniu. Z płatkami owsianymi, jaglanymi, orzechami, migdałami, żurawiną, na mleku roślinnym z kawałkami jabłek albo innych owoców. Uwierzcie mi kombinacji jest wiele, a najedzona byłam po uszy :) 
Już wtedy dieta bezglutenowa wymagała ode mnie kreatywności. Teraz wkroczyłam na nowy poziom. Dieta AIP jest dla mnie wyzwaniem. Wyzwania zawsze były dla mnie czymś ekscytującym. Podejmij nowe wyzwanie, nie bierz diety AIP jako przymus i okrojony jadłospis, ale jako coś co cię wzmocni nie tylko zdrowotnie, ale i psychicznie. Nowy styl życia wyzwoli w tobie pomysłowość i kreatywność. Wbrew pozorom doświadczysz zupełnie nowych smaków, dieta autoimmunologiczna na pewno nie jest monotonna- jarmuż, topinambur, karczoch, bataty, plantany...
Oprócz tego jedząc swoje potrawy będziesz dumny/a, że przygotowałeś je własnoręcznie i miał/a pewność, że są w 100 % zdrowe. Bierz wszystko co spożywasz za lekarstwo (to mnie zawsze przekonuje do batatów, które są jak dla mnie trochę za słodkie). 
Jeśli jesteś równie zakręcony na punkcie zdrowego odżywiania jak ja weźmiesz AIP jako ekscytujące wyzwanie. Jeśli jesteś mięsożercą też nie powinieneś narzekać, bo mięsa na pewno ci nie zabraknie. A jeśli nie specjalnie kręci cię nowy styl życia uświadom sobie, że to jedzenie na prawdę leczy, sam z resztą zauważysz zmiany na lepsze także w samopoczuciu (m.in. wyższy poziom energii- jak dla mnie nieziemsko, bo wcześniej ciągle funkcjonowałam na spowolnionych obrotach). 
Odbiegłam trochę od tematu, ale mam nadzieję, że udało mi się ciebie choć trochę zachęcić do nowych zmian. Dzisiaj na śniadanie polecam ci gofry- zamiast jajek dodałam banany, które sklejają ciasto i nadają mu słodki smak.

Przepis na 3 mini gofry, dla mnie to wystarczająca ilość, jeśli chcesz więcej po prostu podwój liczbę składników.

Skład:
  • 1 duży banan
  • 2 łyżki tapioki
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 1 łyżka smalcu lub innego tłuszczu dozwolonego na AIP
  • 1/4 szklanki mleka kokosowego
  • 1 jabłko
  • cynamon
Obierz banana i zgnieć go na papkę. Dodaj do niego mleko kokosowe, tłuszcz, tapiokę i mąkę kokosową. Całość dobrze wymieszaj i upiecz na swojej gofrownicy.
Obierz jabłko ze skórki i pokrój w drobną kostkę, przysmaż aż zmięknie i dodaj trochę cynamonu.
Ciepłe gofry lubię oczywiście podawać z ciepłym musem jabłkowym :)




AIP - dieta autoimmunologiczna

AIP - dieta autoimmunologiczna


Myślę, że osoby, które są dotknięte chorobą autoimmunologiczną mają pojęcie na czym polega protokół autoimmunologiczny. W dużym skrócie: Choroby autoimmunologiczne cechują się tym, że organizm atakuje sam siebie. Układ odpornościowy nie rozróżnia obcych białek od swoich, co jest spowodowane stanem zapalnym. Stan zapalny jest wywołany składnikami, których nasz organizm nie toleruje. 80% naszego układu odpornościowego to jelita. Szkodliwe składniki uszkadzają jelita, doprowadzając do m.in. nieszczelności jelit przez co mimo, że dostarczamy zdrowe składniki organizm nie może ich w całości przyswoić. Z drugiej strony toksyczne składniki przedostają się do organizmu (właśnie przez nieszczelne jelita). Wszystko to prowadzi do stanu zapalnego. Układ odpornościowy jest zdezorientowany i zaczyna atakować organizm. Tak, wiem poplątane to trochę :)  Dieta autoimmunologiczna ma głównie na celu wyeliminowanie tych składników, które powodują stan zapalny i dostarczeniu tych, które wzmocnią nasze jelita. Nie jestem lekarzem, ani specjalistą w tej dziedzinie, dlatego wszystkich początkujących odsyłam do książki dr. Amy Myers ,,Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne''. Autorka sama zmaga się z chorobą, jest na prawdę motywująca! Wyjaśnia naukowo, dlaczego pewnych produktów nie można jeść, ale spokojnie -w zrozumiały sposób. Opracowała też 30 dniowy plan żywieniowy zawarty w książce, co jest dużym ułatwieniem dla osób, które dopiero zaczynają. Polecam też stronę dr. Sarah Ballantyne, tutaj jest na prawdę wszystko dokładnie wyjaśnione : https://www.thepaleomom.com/start-here/the-autoimmune-protocol/

Zaskakujące może być dla ciebie to, że do produktów szkodliwych oprócz glutenu, cukru, alkoholu i fast foodów wliczają się m.in jajka, rośliny strączkowe, orzechy i ziemniaki. Co do naukowych wyjaśnień dlaczego to nam szkodzi odsyłam do wcześniejszych podanych źródeł.

AIP- czego unikać
  • wszystkie zboża (pszenica, żyto, jęczmień, również kukurydza, ryż, proso, owies, gryka i produkty na nich oparte jak kasza jaglana, czy płatki owsiane)
  • rośliny strączkowe (fasola, ciecierzyca, soczewica, groszek)
  • nabiał
  • orzechy
  • jajka
  • rośliny psiankowate (czyli m.in ziemniaki, papryka, bakłażan, pomidory, agrest, tytoń, jagody goji)
  • nasiona (nasiona słonecznika, również przyprawy pochodzące z nasion np. kolendra; kakao i kawa)
  • alkohol
  • soja
  • sztuczne dodatki, konserwanty, barwniki, cukier i słodziki; przetworzone jedzenie (fast foody), jedzenie modyfikowane genetycznie (olej rzepakowy) 
AIP- nowa gama smaków

Nie lubię określenia- produkty, które możesz jeść na AIP- przyznaj, że nie brzmi to zachęcająco szczególnie jeśli je zestawisz z wcześniejszą listą zakazaną. Nowy styl życia nie ma być dla ciebie udręką. Nie będziesz musiał wciskać w siebie na siłę tony sałaty i kilogramów mięsa. Masz do dyspozycji całą gamę nowych smaków! Odkąd jestem na diecie AIP bawię się w małego odkrywcę- nie jestem pewna czy do końca należę do świata dorosłych :) Poszukuje nowych smaków- bataty, jarmuż, kombucha, plantany, migdały ziemne... Jestem na prawdę z siebie dumna, kiedy z pozornie okrojonej ''dozwolonej 'listy tworzę coś pysznego. Uwierz mi, że nie należę do osób, które potrafią oszukać swoje kubki smakowe. Nie będę siedzieć nad surowym jarmużem i wmawiać sobie, że mi smakuje. Zamiast tego wezmę się do roboty, odpowiednio go przyrządzę, aż będzie mi smakować- do skutku (sama byłam zaskoczona efektem czosnkowych chipsów z jarmużu). Nie mam zamiaru wciskać ci czegoś niedobrego tylko dlatego, że jest zdrowe- musisz to przełknąć bo ma potrzebne witaminy!- na pewno nie. Chcę ciebie zainspirować i pokazać, że nowa dieta wcale nie musi ciebie ograniczać :)





Śniadanie mistrzów

Śniadanie mistrzów

Porządne śniadanie to podstawa, aby mieć energię na cały dzień. U mnie jest to jaglanka z płatkami orkiszowymi, jabłkami, cynamonem, żurawiną, lub innymi suszonymi owocami ( zależy co mam pod ręką ) oraz orzechami lub migdałami. Prawdziwa bomba energetyczna, a do tego bardzo zdrowa i pyszna. Przyrządzenie tego przysmaku zajmuje chwilę, a jak zostanie coś więcej można zabrać w słoiczku do pracy lub szkoły i przekąsić na drugie śniadanie.
W wersji bezglutenowej można użyć samych płatków jaglanych lub dodać trochę ryżowych dla urozmaicenia, żeby nie było monotonnie. Dla wyrafinowanych smakoszy czyli łakomczuchów polecam dodać banana. Oczywiście nie używam mleka, chyba że kokosowego- odrobinę.
Oprócz tego, że takie śniadanko jest zdrowe, jest również bardzo rozgrzewające, na co trzeba zwrócić uwagę w naszym średnio ciepłym klimacie. Tak więc zamiast zajadać się zimnymi sałatami i fit jogurtami polecam właśnie jaglankę.

Składniki:
  • 0,5 szklanki płatków orkiszowych
  • 0,5 szklanki płatków jaglanych
  • 2 średnie słodkie jabłka obrane
  • 1 banan opcjonalnie
  • garść suszonych owoców ( żurawina, śliwka, rodzynki itp.)
  • garść pokrojonych orzechów
  • 0,5 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
  • woda
  • odrobina mleka kokosowego do polania

Wykonanie:
Do rondelka wsypać płatki orkiszowe i zalać wrzątkiem w ilości podwójnej, wstawić na palnik i zagotować.
W dużym kubku wsypać płatki jaglane i również zalać wrzątkiem razy dwa ( płatki jaglane bardzo pęcznieją i podwajają swoją objętość więc lepiej wlać więcej wody, aby nie były zbyt suche ) odstawić aż spęcznieją.
Do gotujących się orkiszowych płatków wrzucić pokrojone w grube plastry jabłka ( banana jeśli macie ochotę ), posypać cynamonem i suszonymi owocami, przykryć i gotować na wolnym ogniu koło 5 minut.
Do naszej gotującej się masy dodać wcześniej przygotowane płatki jaglane, pozostawić na wierzchu, tak aby jabłka były pod pierzynką, dusić kolejne 5 minut.
Gdyby całość była zbyt sucha można dolać wody.
Kiedy jabłka będą już miękkie, zdjąć z ognia, wymieszać i posypać orzechami.
Przełożyć do salaterki i polać mleczkiem kokosowym odrobinę dla smaku.
Po takim śniadaniu, pełni energii możemy zacząć nasz dzień.
Smacznego!




Świąteczny Piernik na piwie

Świąteczny Piernik na piwie


Święta coraz bliżej, zapachy przypraw korzennych połączone z kapustą, grzybami i pomarańczą unoszą się zapewne nie tylko w mojej kuchni i to właśnie w kuchni zaczyna się ten magiczny czas. Choć jest raz w roku i trwa tak krótko, nie sposób mu się oprzeć i puścić wodze kulinarnych fantazji. Gotowanie zbliża, do tego może być też świetną zabawą dla całej rodziny. Tak właśnie jest u mnie w domu, gotujemy, improwizujemy i bawimy się przy tym świetnie.
Nie wyobrażam sobie gwiazdki bez choinki, kolędowania, tradycyjnych potraw i oczywiście bez piernika.
Dzisiaj mam dla Was piernik, troszkę zwariowany, bo na piwie, a do tego bardzo aromatyczny, korzenny, po prostu boski. Zainspirowałam się przepisem Nigelli Lawson, która w sztuce gotowania jest dla mnie absolutnym guru. Troszkę zmodyfikowałam recepturę, dodałam mąkę orkiszową a zamiast syropu z melasy syrop klonowy.



Składniki:
  • 300 g mąki orkiszowej jasnej
  • 150 g masła
  • 200 g cukru trzcinowego muscovado
  • 250 ml piwa ( ja dodałam Pilsnera, w oryginalnym przepisie jest Guinness )
  • 300 ml śmietany
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
Foremka: 30 x 20 cm

Wykonanie:
Masło, cukier, syrop, przyprawy włóż do rondelka, roztop na małym ogniu, na koniec dodając piwo, dokładnie wymieszaj.
Mąkę połącz z sodą , wsyp suche składniki do rozpuszczonej masy i mieszaj do momentu aż nie będzie grudek.
W drugim naczyniu ubij trzepaczką jajka ze śmietaną i wlej do tego masę piernikową, utrzyj wszystko na gładką masę.
Całość przelej do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, wstaw do nagrzanego piekarnika.
Piecz 45 min w temperaturze 170 st.C.
Upieczone ciasto jest wilgotne,  lśniące i lekko wyrośnięte.
Smacznego!


Copyright © 2016 Niebieskie migdały , Blogger